Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnica liczby 27

Przy drodze do domu straszy mnie od jakiegoś czasu billboard, na którym podejrzanego autoramentu dziewczątko reklamuje nową wiązankę utworów słowno-muzycznych kapeli pod nazwą Blog27. Z lektury zajawek portalowych kojarzę, że dziewczątko to może mieć na imię Tola oraz że jest znana z bycia celebrytką oraz zdobycia jakiejś Złotej Patelni czy nagrody w plebiscycie Wiernych Słuchaczy Bóg-Wie-Czego. Nie zarejestrowałem w pamięci, aby moje uszy zetknęły się z ich produkcjami, i tak niech pozostanie.

Czemuż więc poświęcam im notkę? Otóż kiey po raz pierwszy zobaczyłem nazwę grupy, zaczęło mnie męczyć coś w rodzaju deja vu. Wysiliłem pamięć i w końcu odnalazłem. W epoce girlsbandów, boysbandów, kidsbandów, gaysbandów etc. wyprodukowano w Polsce grupę o nazwie LO27. Jakość jej nie odbiegała zdaje się od poziomu Blog 27. 

Zastanawiam się więc, czy liczba 27 ma jakieś znaczenie?  Bo na pewno jako część nazwy zespołu jest w tej chwili elementem odstraszającym.

poniedziałek, 28 lipca 2008, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/07/28 16:52:10
Nazwę LO27 mialem gdzieś zapisaną w pamięci, i kiedy zorientowałem się ze istnieje cos takiego jak Blog27, to mowiac szczerze myslalem, ze to reaktywacja pod nieco przedłuzona nazwą :-)