Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Czy 1% zabija dobroczynność?

Kończy się sezon podatkowy, kończy się czas zastanawiania, na jaką organizację przeznaczyć ewentualnie 1% swojego podatku. Kiedy przyglądałem się formularzowi PIT-coś tam (składamy ich z żoną w sumie cztery, to mogę nie spamiętać który jest który), widziałem tam oprócz pozycji "nazwa", "numer KRS" i "kwota" także rozmaite bzdety typu "miejsce na sposób kontaktu" czy "cel szczegółowy". To wynik pewnych zmian w filozofii 1%, którym od początku byłem przeciwny, polegających na tym, że dobroczynność sprowadza się do zaznaczenia dwóch krzyżyków (no dobra, i wymyśleniu wcześniej, jakie to mają być krzyżyki), a reszty ma dokonać w zamian państwo. Przedtem podarowanie 1% było bliższe dokonaniu dobroczynnej darowizny, ponieważ trzeba było wykazać, że faktycznie się jakieś pieniądze darowało na konto właściwej organizacji - co z jednej strony ułatwiało rzeczywisty kontakt pomiędzy darującym a obdarowanym, a z drugiej skłaniało do faktycznego podarowania kwoty wyższej, niż nadająca się do zagospodarowania w ramach 1% (na konto "mojej" OPP w zeszłym roku z "mojego" urzędu skarbowego wpłynęło w zeszłym roku 19,60 zł, słownie dziewiętnaście złotych sześćdziesiąt groszy - przecież zaokrągliłbym co najmniej do pełnych dwudziestu). A tak nie dość że mamy dobroczynność odfajkowaną mechanicznie i de facto na koszt Skarbu Państwa, to jeszcze dorzucamy roboty urzędnikom skarbowym (którzy lepiej, żeby zajęli się sprawnym załatwianiem bieżących spraw).

A zatem, drodzy dobroczyńcy, postarajcie się w zalewie szlachetnych ofert pomocy podatkiem nie tylko wybrać dobrze, ale rozważcie też, czy na pewno będziecie się tylko do tej pomocy ograniczać. Gdybyście mieli problem z wyborem, możecie pójść jednym z moich śladów i swoje lub "swoje" pieniądze przekazać tu:

Organizację znalazłem na samym początku, kiedy jeszcze mało kto zdążył uzyskać status OPP przed terminem rozliczeń podatkowych. Pamiętam, że przesłałem znacznie więcej, niż przypadało do odliczenia. W tym roku być może też coś doślę, a może skorzystam z zamieszczonej na ich stronie sugestii i wesprę po sąsiedzku Leśne Pogotowie w Mikołowie:

ptaki w Leśnym Pogotowiu w Mikołowie

wtorek, 28 kwietnia 2009, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Smutna polityczna refleksja o Powstaniu

    Unikam pisania o polityce (bo działa na nerwy). Unikam pisania o powstaniu warszawskim (bo - z całym szacunkiem dla bohaterstwa i cierpienia zainteresowanych -

  • Fundamentalne pytanie

    Obywatelu! Polaku!! Patrioto!!! Co Ty zrobiłeś dla powstrzymania demontażu i demolki demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwoś

  • Wakacyjny chleb

    Powinienem zacząć od tego, że niezapomniany jest smak wiejskiego chleba zjadanego na wakacjach, ale ta retoryczna figura byłaby zwyczajnie nieprawdziwa. Nie pam

TrackBack
TrackBack URL wpisu: