Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Weronika M.-P.

Miałem napisać o Romanie P., ale już wszyscy o nim piszą i mówią, więc nie chce mi się mielić tego samego o zbiorowym amok, jaki opanował niektóre środowiska z filmowcami na czele. Zajmę się więc inną celebrytką, Weroniką M.-P., byłą żoną Cezarego Pazury:) (wiem, że zezwoliła na publikację personaliów, ale nie umiałem sobie odmówić użycia tej formuły), zatrzymanej za mniemane przyjęcie łapówki. O istocie sprawy, winie, sensowności łapówki rozmyślać nie zamierzam - skupię się na pewnych niuansach związanych z tym, że bohaterka notki jest radcą prawnym (achhh, koleżanka po fachu..).

Zacznę od nieautoryzowanej wersji zdarzeń, która jako pierwsza pojawiła się w mediach. Nie bardzo wierzę w to, że pani mecenas M.-P. przez pół roku obsługiwania agenta CBA, w dużej bądź co bądź sprawie, nie uzyskała kompletu dokumentów firmowych (przedstawił podrobione zaświadczenie o wpisie do ewidencji?). Jeszcze bardziej nie wierzę, żeby pani mecenas nie zadbała o podpisanie kontraktu na taką sprawę (no chyba że jako celebrytka takim duperelami jak zagwarantowanie sobie wynagrodzenia za duża robotę, już się nie przejmuje). O ile wersję z prezentem jestem gotów kupić, to tej reszty już nie bardzo (ale kto wie, kto wie, jak się było żoną Czarka  "Przepraszam, to nie Pani została Miss" Pazury..)

Ale żeby było fajniej, to dzisiaj pojawiła się wersja oficjalna, sprzeczna z nieautoryzowaną i jak dla mnie jeszcze zabawniejsza. Może ja jestem tylko prostym, prowincjonalnym prawnikiem, ale dla mnie pomysł, żeby 100 tysięcy złotych oficjalnego wynagrodzenia (bo przecież chyba miało być grzecznie zafakturowane i opodatkowane?) przekazywać w torebce, to pomysł śmiechu warty. Nawet jeśli to torebka z napisem Armani. Pomijam taki drobiazg, że przy kwocie powyżej 15 tysięcy euro zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, należało dokonać zapłaty przelewem. Chyba piarówka za dużo kombinowała, zamiast zostawić fachowe sprawy fachowcom. Albo też wersja oficjalna to tylko chwilowy PR.

W każdym razie na kolejne odsłony opowieści "Agent i jego prawnik" czekać będę z pewną taką niecierpliwością.

poniedziałek, 28 września 2009, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/30 15:15:08
A może coś byś jednak o tym Romanie naskrobał? Słuchałem dziś trójkowego "a nawet" i momentami włos mi się jeżył na głowie...
-
2009/09/30 19:29:38
Ja w poniedziałek jadąc do domu byłem nastawiony, że o Romanie napiszę, ale potem wysłuchałem, jak Wałkuski wyłożył wszystko, co mógłbym napisać, a w domu zobaczyłem, że nawet WO o Romanie napisał.. i mi się znudziło:)
A merytorycznie, wszystko co było do napisania, napisał Węglarczyk:
bartoszweglarczyk.blox.pl/2009/09/Mity-i-fakty-Romana-Polanskiego.html
który poświęca Romanowi kilka kolejnych notek.
Może napiszę o Romanie nieco filozoficznie,ale muszę znaleźć odpowiednie słowa, a tu na razie siatkarki były zbyt absorbujące:)))
-
2009/10/20 00:24:59
Dzisiaj nastąpiła kompromitacja programu "Teraz My".
Trafiło w gwiazdę TVN'u to musieli ją wybielić.
Zapraszam do mnie
gamesworld.blox.pl