Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Dostać w dziób i wzbudzić tym zachwyt

Nie, to nie będzie o sportach walki, tylko znów o Mundialu. Ja powiem szczerze: rozumiem sympatię do Jana Muchy, jako do najlepszego reprezentanta polskiej Ekstraklasy na mistrzostwach świata, jako do podmiotu niemal najważniejszego transferu z polskiej Ekstraklasy, ba, nawet do bohatera warszawocentrycznie nastawionej części dziennikarzy. W dzisiejszym meczu z Holandią też się nieźle pokazał - bo nawet jeśli sposób, w jaki ograł go Kuyt przy drugim golu, będzie przedmiotem chwały Kuyta i kpin konkurentów, to przy golu Robbena nie miał nic do powiedzenia, a przed drugim takim golem (i paroma innymi) na pewno Słowaków uchronił. Była jednak taka sytuacja w drugiej połowie, kiedy Robben przedarł się z lewej strony i wyłożył piłkę Kuytowi pod nos. Gol nie padł, komentatorzy zachwycali się instynktowną paradą Muchy. Prawda jest jednak taka, że Mucha nie kiwnął przy tym palcem ni inną częścią ciała - Kuyt po prostu mając całą bramkę do wyboru trafił Muchę idealnie w nos. Wiem, że bramkarz potrzebuje być czasem we właściwym miejscu we właściwym czasie (Schumacher mawiał, że może obronić i tyłkiem, jeśli trzeba, byle skutecznie), ale naprawdę nie mylmy tego z umiejętnościami.

A z Holandią to mam problem. Na razie grają, jakby im się nie chciało, i doprawdy nie wiem - czy jest to do granic posunięta strategia turniejowa, czy jest to gra z takim poczuciem wyższości, że na jednej nodze i tak dadzą radę (przeciwników mieli dotąd nienajsłabszych, choć niekoniecznie też tuzy), czy też może taka jest Holandia AD 2010? W tym ostatnim przypadku, jeśli faktycznie nie mają rezerw, to o medal może być ciężko.

Mają jednak Oranje jeden atut niezaprzeczalny, z numerem 11 na koszulce. Zagrał dzisiaj pierwszy raz od początku, i już pokazał Messiemu, że lider gole strzela. Wczoraj pytałem na Czadoblogu, czy na Złotą Piłkę zasłuży bardziej Mueller lub Schweinsteiger, czy jednak Robben. Po dzisiejszym nie mam wątpliwości (miłośnikom Messiego, Milito czy Maicona odpowiadam ponadto: jestem ortodoksyjnym zwolennikiem starej formuły Ballon d'Or).

 

poniedziałek, 28 czerwca 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/28 21:23:03
Schumacher mawiał

? Z których Schumacherów?

Holendrzy wydają się grać na miarę możliwości. Są zagadką, bo jeszcze ani razu nie grali pod presją wyniku, więc nikt tak naprawdę nie wie, jak będą wyglądać na piątym biegu. Ja stawiam, że to jest ich faktyczny potencjał.

Moim graczem turnieju jest jak dotąd Schweinsteiger. Nawet pomimo lekkiej niefrasobliwości w niektórych momentach meczu z Anglią. Oezil i Mueller zagrali raz fantastycznie, innym razem wyraźnie słabiej.
-
2010/06/28 21:32:41
"? Z których Schumacherów? "

Z Haraldów.
-
2010/06/28 21:37:21
Myślałem, że to cytat ze Schmeichela!
-
2010/06/28 22:03:03
Czytałem to w Anpfiffie, kiedy Schemeichel jeszcze był znany tylko koneserom ligi duńskiej:)
-
2010/06/28 22:11:40
Nie moje czasy, ja to wtedy bardziej Kajko i Kokosz.
-
2010/06/28 22:19:38
Poszukaj w bibliotece, to niezły kawałek piłkarskiej książki:)
-
2010/06/28 22:36:37
Też mnie to zastanawia czemu bramkarz trafiony piłką wzbudza wielki zachwyt, ładnie to obronił wczoraj Neuer strzał Lamparda.
A dzisiaj wydaje mi się że Holendrzy momentami (ze trzy razy) wymienili szybko piłkę i od razu było groźnie. Poza tym mają Robbena, który nawet na Brazylijczyków może starczyć, choć moim zdaniem obronę Brazylijczycy mają przynajmniej pod względem nazwisk obecnie najlepszą na świecie czego nie można powiedzieć o Niemcach, którzy w ataku są świetni tylko jak przyśpieszy Messi czy Tevez to na takie "pienie" jak Mertesacker to może być o wiele za dużo, byleby Argentyna umiała przejść na 30 metr, to wtedy moim zdaniem Niemcy mają relatywnie niskie szanse na wygraną.
-
2010/06/28 22:45:03
@bartoszcze
Z lat słodkiej ignorancji mam jeszcze takie zaległości, że nieprędko wezmę się za literaturę piłkarską. Normalnie zazdrościłbyś mi, gdybyś wiedział, czego jeszcze nie czytałem;)

@donicc
byleby Argentyna umiała przejść na 30 metr, to wtedy moim zdaniem Niemcy mają relatywnie niskie szanse na wygraną

Oczywiście faworytem jest Argentyna, ale jestem w stanie wyobrazić sobie na 30. metrze asekurujących Schweiniego z Khedirą, uniemożliwiających celne podanie w ten rejon. A potem - konterka:)
-
2010/06/28 22:50:23
@dziaam
Już tak nie kokietuj:)
-
2010/06/29 00:43:02
@bartoszcze
Może założymy SOZSFBO (Stowarzyszenie Ortodoksyjnych Zwolenników Starej Formuły Ballon d'Or)?
-
2010/06/29 12:10:06
@pavel
Masz mnie:)