Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Refleksje brązowe

Mecze o trzecie miejsce na Mundialu zazwyczaj są piękne, bo motywacja spora, choć stawka już nie tak wielka. Te mecze często wygrywa się atakiem, a nie obroną. Nie inaczej było i w tym roku - piękny, dynamiczny mecz, udekorowany dodatkowo najpiękniejszą bramką Mundialu; nigdy nie miałem bowiem przekonania do podobno precyzyjnie mierzonych strzałów z Pele wie ilu metrów.

Nie wyobrażam sobie jedenastki Mundialu bez Jorge Fucile (bogowie i sędziowie, czemuż wykluczyliście go z półfinału) i Sami Khediry, najlepszego zawodnika tego meczu, nagrodzonego już wprawdzie decydującym golem. No, przynajmniej drugiej jedenastki.

A pożegnalny strzał Forlana w poprzeczkę w 92 minucie był idealnym podsumowaniem występu Urugwaju (i całej Ameryki Południowej) na tym Mundialu: jak wiele było można, jak niewiele zabrakło. Wszystkie laury dla Europy.

niedziela, 11 lipca 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Hanys 1920, 89.107.158.*
2010/07/15 08:53:41
Wydawało się, że Fucile ma w kieszeni zwalniacz czasu, którego uruchamiał w momencie swych interwencji, bo jak inaczej wytłumaczyć, że zawsze zdążył skutecznie interweniować?
-
2010/07/15 10:19:25
No. I to niezależnie czy grał na lewej, na prawej, czy łatał w środku.