Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

O estetyce siatkówki

Naród cały tak rozemocjonowany mundialem, systemem rozgrywek oraz celowością podkładania się lub nie podkładania, że najwyższy czas podejść do tego lajtowo i zrealizować notkę, do której poszczególne uwagi nasuwały mi się od czasu do czasu.

Spójrzmy zatem na siatkówkę nie od strony etycznej, lecz estetycznej. Z punktu widzenia piękna gry - przyznam, że męska siatkówka dostarcza więcej wrażeń, ponieważ zwykle gra toczy się szybciej, z większą dynamiką, a to w siatkówce element chyba najurodziwszy. W sumie jedyną ładną rzeczą, jaką może zaoferować siatkówka w wykonaniu pań, jest atak z obejścia, zwłaszcza w kombinacji (Azjatki robią to fantastycznie), w męskiej siatkówce chyba zbyt powolny; względnie czasem "pajp" (właściwie nie podoba mi się ta nazwa, i mam nadzieję, że używam jej po raz ostatni), grany jednak znacznie rzadziej.

Z mojego punktu widzenia nie ma natomiast porównania, jeśli idzie o doznania estetyczne związane z samymi uczestnikami gry. W przypadku panów mogę czasem docenić tatuaż (choć nie wydają się wyrafinowane), względnie kunszt fryzjera i brylantynisty, o tyle jednak - cóż tu kryć - siatkarki często prezentują widok fascynujący sam w sobie (pewnie mogłyby biegać i skakać choćby i bez piłki, a i tak by się oglądało). Tutaj nasuwa mi się jednak smutna refleksja, że nasza kadra narodowa obniża jednak loty. Kiedy bowiem patrzę na nowe zawodniczki w różnych drużynach (Włoszki! Holenderki!..), i porównuję z takimi nowymi polskimi siłami jak Kosek, Zaroślińska czy Okuniewska, to wzdycham smutno za Skowrońską i rozważam klonowanie Barańskiej (panie wybaczą, że tak po nazwiskach, ale teza się obronić musi). Analizę, czy Kurek jest bardziej ciachem od Bartmana, jako nie dość kompetentny pozostawiam innym:)

A przy okazji uwaga dodatkowa, związana z realizacją transmisji z meczów siatkarskich. Świecką tradycją stało się już, że operatorzy kamer w przerwach między akcjami lustrują nieustannie widownię i wynikami tej lustracji od czasu do czasu dzielą się z telewidzami. Czasem ich uwaga padnie na interesujące kibicowskie przebranie, nietypowego kibica, wielką flagę, ale najczęściej oko kamery wyłapuje widzów atrakcyjnych wizualnie (ciekawe, co zrobiłby na ich miejscu radiowiec - "szkoda że państwo nie widzą tych Brazylijek"). I tu aż się prosi o refleksję, czy posadzenie za kamerami (i w reżyserkach) pań, doprowadziłoby do sytuacji, w której zamiast atrakcyjnych blondynek pojawialiby się na ekranie przystojni bruneci? Najbliższy mecz pojutrze, więc jest szansa się do takiego nowego modelu transmisji przygotować:)

wtorek, 28 września 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Aniołki Avitala a nie Ariego, oczywiście z Zapiski kiepsko uczesane
Włączyłem dziś wieczorem telewizor, żeby się zrelaksować. Champignons League nie mam dostępnej, więc znalazłem relację z siatkarskich Mistrzostw Europy, gdzie Azerki grały z Holenderkami. Na parkiecie działo sie ciekawie, bo Azerki nie dość, że nie ... »
Wysłany 2012/04/16 10:12:15
Komentarze
2010/10/01 10:00:28
@szkoda że państwo nie widzą tych Brazylijek

No właśnie, wczoraj realizator poświęcił im chwil kilka, tak jak - niestety - Polkom. Nie chcę wdawać się w szczegóły, żeby nie polecieć Komorowskim, więc powiem tylko, że rywalizację przegraliśmy równie sromotnie, co tę na boisku.
-
2010/10/01 12:49:49
@dziaam
Bo Brazylijki to najpiękniejsze kobiety na świecie. Do wyboru, do koloru:)
-
2010/10/01 12:54:21
@bartuszynski

Rzecz gustu pewnie (Wenezuela!), ale tak czy inaczej realizator skonfrontował brazylijskie ślicznotki z polskimi... Powiedzmy, że coś w okolicach IV ligi.
-
2010/10/01 18:44:05
Ale od Bułgarek nasze kibicki były ładniejsze, więc moralnie jesteśmy zwycięzcami:)