Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

W kasku czy nie w kasku, oto jest pytanie

Ta notka połączy dwa wątki obecne już na blogu od jakiegoś czasu. Zobaczyłem bowiem w TV reklamę pewnej firmy, która postawiła na promocję przez kolarstwo górskie:

<object width="640" height="385" data="http://www.youtube.com/v/V0FDAKNgSO4?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash">
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="src" value="http://www.youtube.com/v/V0FDAKNgSO4?fs=1&amp;hl=pl_PL" />
<param name="allowfullscreen" value="true" />
</object>

Bohaterka reklamy przez długi czas jedzie w kasku - dopóki szaleje na trasie terenowej. Ale kiedy pojawia się na środku ulicy, ma na głowie już co najwyżej kaptur. I wierz tu potem, człowieku, że ten kask jest do przeżycia koniecznie potrzebny.

A bohaterką reklamy (gdyby ktoś nie rozpoznał, nie usłyszał i nie przeczytał) jest oczywiście: Maja Włoszczowska!:)

poniedziałek, 20 września 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/09/20 13:49:52
Czyżbyś nagle zaczął wierzyć w to co widzisz na reklamach? :P
-
2010/09/20 14:18:40
Ja w kasku nie lubiłem jeździć dopóki pewnego dnia w miejscu które pokonywałem za każdym razem jadąc na Dolinę nie wyrżnąłem prosto na czerep; kask lekko pękł, głowa została cała.
Mnie bardziej w tej reklamie zastanawia co ona tak między tymi samochodami lawiruje.
-
2010/09/20 14:23:17
W reklamy to ja nigdy nie wierzę:)
Ale zgodzisz się chyba, że jeżeli najbardziej znana obecnie w Polsce użytkowniczka roweru w reklamie jeździ po ulicy bez kasku, to trudno, żeby później obowiązek używania kasku został uznany za przekonywający.
-
2010/09/21 16:37:46
Gdybyś nie wrzucił tej reklamy, nie miałbym pojęcia o jej istnieniu :) A obowiązek noszenia kasku powinien wynikać nie z troski państwa, ale z faktu gwarantowanej "bezpłatnej" opieki medycznej. Ogół społeczeństwa nie powinien ponosić kosztów cudzej bezmyślności- obrażeń powstałych w wyniku braku kasku, niezapiętych pasów itp.
-
2010/09/21 19:49:40
Już Cię chyba kiedyś pytałem, o ilu przypadkach uszkodzeń głowy na skutek jazdy na rowerze słyszałeś? Przynajmniej jeśli idzie o zwykłych użytkowników rekreacyjnych?
-
2010/09/22 15:00:59
@sett: dla mnie to jest bardzo niebezpieczne myślenie. W myśl tej logiki państwo może zakazać mi chodzenia po górach (mogę skręcić nogę), jedzenia słodyczy (mogę dostać zawału albo cukrzycy), czy jeżdżenia na rowerze w ogóle (to, że potrąci mnie samochód jest o wiele bardziej prawdopodobne niż to, że upadnę na głowę).

Ale przede wszystkim - obowiązek jazdy w kasku jest przepisem kompletnie nieżyciowym, jeśli się zakłada, że rower ma być środkiem transportu, a nie urządzeniem do rekreacji.