Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Nie każda historyjka musi być nieprawdziwa tylko dlatego, że nigdy się nie wydarzyła

Byli zwolennicy Niebieskich i zwolennicy Zielonych. Doszło do tego, że próbowano przeszkadzać w zawieraniu "mieszanych" małżeństw. Nawet kościół stał się terenem rywalizacji i walki - Zielony nigdy nie usiadłby obok Niebieskiego i odwrotnie. Zaczęto się zastanawiać nad budową osobnych kościołów.
Podpalono dom któregoś z Niebieskich, zaraz potem znaleziono w lesie ciało Zielonego, zatłuczonego na śmierć. Nie było takiej zbrodni czy ohydztwa, o które nie obwinialiby się nawzajem.
Nastroje były tak wrogie, że większość nie wychodziła z domu bez rewolweru. Dzieciaki Zielonych i Niebieskich prowadziły regularną wojnę gangów.

Wydaje się znajome? Jakiekolwiek podobieństwo jest oczywiście zupełnie przypadkowe. Właśnie, o czym właściwie jest ta historyjka?

środa, 20 października 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Koniec w jedenaste urodziny

    To było dokładnie jedenaście lat temu, tylko bladym świtem. Powiedziałem sobie "no dobra, spróbuję", poklikałem (mogłem mieć wcześniej zaklepane miejsce, nie pa

  • Smutno i dziwnie

    Agora ogłosiła, że 29 kwietnia 2019 roku Blox zostanie zamknięty. Zamknięty, czyli wtyczka do serwerów zostanie odłączona, i wszystko to, co pisałem (jak równie

  • Trzy nogi antykoncepcji

    Zapiski ... między innymi dlatego są kiepsko uczesane, że dla samego twórcy bywa zaskoczeniem, o czym mu się w danym momencie zachce napisać (potem uzasadnione

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/20 01:23:49
Irlandia?
-
2010/10/20 13:12:34
Nie odczytałeś podpowiedzi płynącej z tytułu:)
-
2010/10/22 13:18:14
Całość historyjki jest zbudowana ze zdań pożyczonych z "Cudownego czwartku" Steinbecka, z rozdziału o tym, jak to w kalifornijskim miasteczku Pacific Grove powstały dwie emeryckie drużyny roque:)
A tytuł notki to puenta tego rozdziału.