Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Nie będę głosować na Platformę

W świetle ostatnich wydarzeń politycznych tego rodzaju deklaracja może budzić zdziwienie i zgoła odmienne wnioski nasuwać, niż autorowi motywacje przyświecają, ale jest, jak jest. Z Platformą mi od początku nie do końca po drodze (tak, jestem sierotą po UW - wszystko jasne?), nigdy mnie do siebie w istotny sposób nie przekonała, jeśli nawet otrzymała raz czy drugi mój głos na karcie wyborczej, to była to bądź zasługa dobrania kandydatów, na których mógłbym głosować i w innych barwach, bądź mojej słabości wobec argumentu "wicie, rozumicie, zatrzymać ICH trzeba". Tym razem jednak bardziej niż kiedykolwiek, liczba argumentów, jakimi mogliby się POsłużyć, jest mizerna.

Zacznijmy od prawdy fundamentalnej i oczywistej: mamy przed sobą wybory lokalne, w których globalna opcja polityczna ma znikome znaczenie. Dla rządzenia miastem nieważny jest światopogląd i stosunek do lustracji, do zarządzania województwem mniejsze znaczenie ma koncepcja systemu emerytalnego - etc. etc. etc. Legitymacja partyjna znacząco traci więc na znaczeniu, poza najbardziej elementarnym dzieleniem ogółu na Zielonych i Niebieskich.

Polityka kadrowa PO (jeśli takowa istnieje) nie jest i nie była nigdy czynnikiem budującym zaufanie, nie powoduje więc odruchu "jak oni go proponują, to pewnie można mu zaufać". Ba, na taki bezkrytycyzm nie pozwalałem sobie nawet wobec mej ulubionej formacji (aczkolwiek to pierwotne zaufanie było dużo większe, choć zawsze trafiał się jakiś Mirosław Czech). W moim regionie lokalny kacyk właśnie postanowił wysłać w odstawkę swoją lokomotywę wyborczą (na którą zagłosowałem w ciemno), licząc najwyraźniej na swój szarm i charyzmę Naczelnego Rozgrywającego W Okolicy Prezesa. No nie zadziała, panie Tomczykiewicz, nie ma bata.

Nie lepiej i na szczeblu miejskim - jakkolwiek trudno znaleźć w mainstreamie kogoś, kto powie dobre słowo o prezydencie urzędującym, zwanym popularnie Oszukiem, to jednak prawda fundamentalna jest taka, że natura nie znosi próżni i wybrać kogoś trzeba. I kogóż nam postanawia zaserwować Platforma? Ano sięga.. po zastępcę naszego nieudacznika, na dodatek odpowiadającego jeszcze do niedawna właśnie za inwestycje, czyli działkę największe emocje negatywne budzącą. Ja rozumiem, że nieraz Wice jest naturalną konkurencją dla Pierwszego, ale prawdę powiedziawszy, jest to dobre rozwiązanie w sytuacji win-win, kiedy zastanawiamy się czy lepszy Pierwszy, czy Drugi, a nie kiedy zastanawiamy się który z nich mniejszym złem będzie. Naiwne do bólu są tłumaczenia, że Wice był blokowany przez autokratycznego Szefa - jak się trzy lata było paprotką, to jest to żadna kwalifikacja na stanowisko, a dowodzi miałkości charakteru. Dziękuję, już stara mucha lepsza, a manifestacyjnie to mogę na kogokolwiek innego.

I na dodatek jeszcze ostatnia kropla przelewająca czarę, czyli sprawa mojej ulubionej dzielnicy. Opracowano w mieście, przy znaczącym udziale paru znajomych pasjonatów, projekt rewitalizacji lokalnego parku. I kiedy już wszystko było dopięte na ostatni guzik, kiedy miały ruszyć prace, rozpoczęła się ruchawka inspirowana przez lokalną radną PO, która postanowiła sobie zrobić z tej kwestii bęben do walenia we władze, mający jej dać reelekcję (inaczej nie miałaby szczególnie się czym pochwalić). Na tyle skutecznie, że projekt został najpierw przyblokowany, a potem - nazwijmy szczerze - przykastrowany. Być może po wyborach, może w przyszłym roku, zostanie ostatecznie doprowadzony do rozsądnego stanu, ale minus, jaki dla mnie zalicza przy okazji lokalna PO, sprawia, że nawet sensowni kandydaci, których mógłbym odgrzebać na ich listach, nie mogą już liczyć nawet na ślad mojego poparcia (bo głos na nich oddany pośrednio pomaga ich współlokatorom list).

Ufff. No to sobie małostkowo poużywałem:)

Innych kandydatów sobie znajdę, niektórych już znalazłem.

piątek, 05 listopada 2010, bartoszcze
Tagi: wybory

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/11/05 21:49:27
popieram.
-
2010/11/15 14:46:34
I słusznie.
To proste -nie głosuj na partie. Głosuj na ludzi