Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Nieśmiertelny szum starej płyty

Jednym z elementów wspomnienia Świąt mojego dzieciństwa jest puszczana zawsze przy Wigilii płyta z kolędami w wykonaniu jakiegoś "Śląska" czy "Mazowsza". Była to oczywiście czarna płyta (jeśli będzie czytać tę notkę jakiś młodziak - takie coś jak na tym filmie od 1:33), która zgodnie z najlepszymi tradycjami tego rodzaju płyt w pewnej chwili (na szczęście bliżej końca) zaczynała przeskakiwać i brzmiało "niech się Najświętsza Panienka nie gniewa nie gniewa nie gniewa nie gniewa...", dopóki ktoś się nie dźwignąl szturchnąć igłę w adapterze (co to była za kolęda swoją drogą?).

Minęły dekady, a nawet wiek i tysiąclecie, kolęd z czarnych płyt już nikt nie puszcza, kiedy są CD, DVD, MP3 etc. Włożyłem wczoraj do odtwarzacza jakiegoś poczciwego legalnego CD-ka. "Mazowsze" pośpiewało, aż tu nagle zaczyna się zapętlać. Myślę, albo odtwarzacz przybrudzony, albo płyta się psuje, więc wkładam inną, po chwili podobnie. Dzisiaj wyciągnąłem płytę czyszczącą, przepuściłem grzecznie, wracam do kolęd - zapętla znowu, czyli jednak płyta. A że prościej skopiować co swoje niż biegać po serwerach, to popołudniu buch do komputera, zobaczyć co się uda uratować zgraniem do MP3. Zgrało, powiedziało że bez błędów.

Odpaliłem kolędy w laptopie. Pograło ślicznie, aż do tego samego miejsca co zwykle. Pierwszy raz w życiu usłyszałem zaciętą, zapętloną empetrójkę. Nawet playera zawiesiło.

Stare płyty trzymają sie mocno:)

sobota, 25 grudnia 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: