Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

The Rainforest Site

Natrafiłem na nich wiele lat temu, trochę przypadkiem, bo najpierw weszliśmy na stronę typu "światowy Pajacyk", czyli bliźniaczy The Hunger Site. Uznałem, że dwa grzyby w barszcz to za dużo (w Pajacyka klikałem wtedy regularnie), i zacząłem regularnie odwiedzać stronę lasów deszczowych, nawet chyba kiedyś miałem ją ustawioną jako startową. Zasada ta sama jak w przypadku Pajacyka - za każde kliknięcie (nie więcej niż raz dziennie z jednego komputera, a może IP) sponsorzy płacą parę groszy, a metodą ziarnko do ziarnka zbiera się niemała suma, przeznaczana na zapewnienie ochrony kolejnego kawałka tropikalnych lasów deszczowych (dokładne dane się zmieniają, z szybkich przeliczeń wynika, że jedno kliknięcie w ostatnich dniach dawało środki na ochronę 1 metra kwadratowego lasu).

Dzisiaj jakoś tak przyjrzałem się uważnie wynikom i zacząłem sobie przeliczać. W ciągu już 10 lat istnienia serwisu (od maja 2000, aczkolwiek chyba z przerwą), udało się zapewnić ochronę lasów o powierzchni 269 kilometrów kwadratowych, czyli mniej więcej porównywalnej z łączną powierzchnią miast Katowice, Chorzów i Ruda Śląska. Rezerwat dżungli tej wielkości to chyba już coś.

Ale nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, więc zapraszam do klikania. Z boku dorzuciłem bezpośredniego linka z wypasioną ikonką (ile mnie to cichych przekleństw kosztowało, lepiej żebyście nie wiedzieli).

środa, 29 grudnia 2010, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: