Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Trzymać ręce na kierownicy

Jednym z przykazań wtłaczanych każdemu młodemu kierowcy jest "trzymaj ręce cały czas na kierownicy", tak aby być gotowym w każdej chwili do wykonania natychmiastowego manewru, jeżeli zajdzie taka konieczność. Wielu kierowców z pewnym jednak doświadczeniem dochodzi do przekonania, że na tyle dobrze panuje nad samochodem, że spokojnie do prowadzenia wystarczy im jedna ręka, a drugą można sobie położyć w wygodnym miejscu lub używać do włączania, wyłączania, przełączania i co tam jeszcze jest dostępnego. Nawet przy dużych szybkościach.

Oczywiście, zwykli kierowcy nie osiągają swoimi samochodami prędkości 200 i więcej km/h, jak kierowcy Formuły 1. A właśnie dziś kierowcy Ferrari Fernando Alonso i Felipe Massa wyrazili obawę, że w nadchodzącym sezonie będą musieli w trakcie jazdy poświęcać zbyt wiele uwagi na wciskanie rozmaitych guzików na kierownicy, takich jak aktywację dostosowania tylnego skrzydła czy (znanego już) KERS-u. Zwłaszcza że wykonywanie tych operacji może być konieczne także w zakrętach.

Czy to uzasadnione obawy? Wydaje się to może w pierwszej chwili przesadzone, takie robienie złej miny do dobrej gry, ale też można sobie przypomnieć zeszłoroczne GP Belgii. Robert Kubica jadąc na zmianę opon, zaczął wciskać guziki na kierownicy, zmieniając ustawienia. I mimo nieznacznej szybkości na pitlane, zdekoncentrował się tym na tyle, że na śliskiej nawierzchni przegapił punkt hamowania i lekko poturbował swoich mechaników (a przy okazji stracił kilka sekund na miarę drugiego miejsca na podium). Wolę nie wyobrażać sobie podobnej sytuacji w szybkim zakręcie.

Dlatego, na wszelki wypadek, pomimo mniejszych prędkości, starajmy się porządnie trzymać ręce na kierownicy.

 

czwartek, 13 stycznia 2011, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: