Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

O żeż w mordę, ale zimno

Zima w tym tygodniu solidnie nam o sobie przypomniała, obficie częstując nas mrozem. Przy dwucyfrowym wskazaniu termometru wychodząc z przytulnego domu doznajemy niemal szoku i nieraz rwą się nam na usta brzydkie słowa, którymi instynktownie próbujemy się ogrzać, jednocześnie wstydząc się przed samym sobą na nieokrzesany język (w tytule notki użyłem bardzo, hmm, łagodnej formy).

Czy ten instynkt jest słuszny? Sprawdzeniem tej kwestii zajęli się, a jakże, Pogromcy mitów, aczkolwiek prawdę mówiąc skupiali się na problemie znoszenia bólu i wściekłe zimno było tylko najbardziej cywilizowaną formą jego zadawania. Przeprowadzone przez nich testy wykazały, że kiedy wkładali rękę do lodowatej wody z zadaniem wytrzymania jak najdłużej, osiągali zwykle lepsze rezultaty, kiedy klęli jak szewcy, niż kiedy wygadywali pod nosem (choć z tą samą ekspresją) słowa całkiem niewinne, jak "pomidor".  A więc to jednak działa!

W tej chwili na dworze -7. Czeka mnie jeszcze spacer z psem. Lepiej nie słuchajcie, co będę mówił:)

piątek, 25 lutego 2011, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/04 12:55:57
Proszę, wpis jak dla mnie uszyty.
Idę się wyprowadzić na spacer, Mysz nie ma potrzeby, a żadne inne zwierzę nie ma pecha być moim ;-)