Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Zabrali mi ciemność

Ostatnio wzdłuż głównej drogi strasznie coś kombinowali z elektryką. Sądziłem zrazu, że naprawiają jakieś usterki po niedawnych wichurach (dzięki którym miałem notabene dzień unplugged, zrazu zdawało się, że tylko poranek, ale komunikaty Vattenfalla były coraz bardziej pesymistyczne, w sumie skonczyli chyba po 8-9 godzinach). Dzisiaj mieli robić coś w najbliższej okolicy, bo nawet zapowiadali wyłączenia u sąsiadów.

Wyszedłem wieczorem z psem, idę niespiesznie i nagle: ki czort? Co to za zmiana w scenach mojego widzenia? Tam, gdzie zwykle lubiłem popatrzeć na gwiazdy, wali jasnością po oczach. No tak: te roboty, to modernizacja całego oświetlenia ulicy, a przy okazji dostawienie paru dodatkowych latarni. Niektórym pewnie w to graj, ja jednak póki co ze smutkiem stwierdzam, że tyle by było z akcji Ciemne niebo.

Nie lubię tego. Patrzeć na gwiazdy będę musiał chodzić gdzieś w bok, na skraj łąki (ale wtedy niestety już nie ma tak równo pod nogami).

czwartek, 31 marca 2011, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/03/31 23:56:14
To jakaś telepatia. Kiedy wracałam dzisiaj z pracy po 22, nagle zgasła jedna z latarni i zrobiło się trochę ciemno. Pomyślałam o jednym z Twoich wpisów, gdzie zdradzałeś, że lubisz spacerować w idealnych ciemnościach z psem, żeby obserwować gwiazdy na niebie. Od razu dodałam w swoich myślach, że sama miałabym cholernego pietra, gdybym miała w pojedynkę przemierzać moje ulice bez oświetlenia. A konkluzji nie będzie, ot taki zbieg okoliczności.