Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Re-re kum-kum

Słońce zaszło, noc była ciemna i cicha. O tyle cicha, że pochowały się dzienne odgłosy Miasta.

W tej cichości dobrze było słychać naturalne odgłosy wieczoru. W niejeden cichy wieczór słuchałem, jak czadu dają cykady, ale tu i teraz bardziej pasują żabie koncerty.* Bo przecież żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie.

A rano przyleci bocian.

PS. Następnym razem zajmę się kukułką.

[*że też człowiek własnych notek nie pamięta..]

piątek, 13 maja 2011, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: