Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Rekordy Nico

Liczbą dnia w ustach Andrzeja Borowczyka było po dzisiejszych kwalifikacjach w Szanghaju: 111. To numer wyścigu, w którym Nico Rosberg zdobył swoje pierwsze pole position. A ponieważ Nico bywa często i złośliwie porównywany do Nicka Heidfelda, jako do kierowcy specjalizującego się w dojeżdżaniu do mety i zdobywaniu punktów, lecz bez zwycięstwa, przyjrzałem się bliżej statystykom. 

Heidfeld brał udział w 185 weekendach wyścigowych, w tym w 183 wyścigach. Gdyby teraz wygrał (przy założeniu, że ktoś wpuściłby go do bolidu z szansami na zwycięstwo), ustanowiłby rekord wszech czasów w kategorii "liczba wyścigów przed pierwszym zwycięstwem", obecnie należący do Marka Webbera (pierwsze zwycięstwo w 131 wyścigu). Wbrew odruchowemu skojarzeniu, nie prowadzi jednak w kategorii "największa liczba wyścigów bez zwycięstwa", gdyż ta należy do Andrei de Cesarisa z aż 208 wyścigami w 214 weekendów. Musiałby się więc Rosberg długo "starać", żeby pobić którykolwiek z powyższych rekordów. Gdyby natomiast udało mu się (w co raczej powątpiewam) z tego pierwszego miejsca jutro wygrać, to w kategorii "liczba wyścigów przed pierwszym zwycięstwem" znalazłby się na piątym miejscu, ex aequo z Giancarlo Fisichellą.

Sprawdziłem też, czy to 111 faktycznie jest rekordowe - i wbrew pozorom nie jest. Palmę pierwszeństwa dzierży również Mark Webber, który na swoje pierwsze pole position czekał również do 131 wyścigu. "Lepsi" od Rosberga byli też Jarno Trulli i Thierry Boutsen (odpowiednio wyścigi nr 119 i 115, jeśli dobrze policzyłem). Heidfeldowi zaś udało się swoje pierwsze PP zdobyć "już" w 91 starcie. Przy okazji dodam jeszcze, że jak sięgniemy do czasów, kiedy liczba wyścigów w sezonie była mniejsza, a trudność zakwalifikowania się większa, Denny Hulme czekał na swoje pierwsze PP aż do dziewiątego sezonu startów (w sumie miał tych startów w karierze 112), a Rosberg "tylko" do siódmego. 

Na razie więc Nico na listach rekordów cieszy się przede wszystkim z pierwszego miejsca w kategorii "najmłodszy zawodnik, który uzyskał najszybsze okrążenie w wyścigu" (ba, i to w debiucie!), bo z rekordu "liczby punktów bez zwycięstwa" raczej dumny nie jest. Do rekordu Heidfelda w kategorii "liczba miejsc na podium bez zwycięstwa" na razie też mu daleko (5 do 13, i chyba nie chce go pobijać, jak zrobił to w poprzednio wymienionej kategorii). Cóż, nawet nie udało mu się zostać pierwszym synem zdobywcy pole position, który zdobył pole position - po ten tytuł dawno już sięgnął Damon Hill (zgarniając też od razu laur dla pierwszego mistrza świata będącego synem mistrza świata). 

PS Jeżeli wyścig wygra partner Nico z zespołu i towarzysz na pierwszej linii, to wskoczy na szóste miejsce w kategorii "najstarszy zwycięzca wyścigu". Gdyby był wygrał kwalifikacje, byłby czwarty "oldest polesitter". Jakiż ciekawy ten sezon:-)

PS 2 Liczbą dnia jest oczywiście 0,505 - czyli przewaga, jaką Rosberg uzyskał nad Hamiltonem w Q3. Aż niewiarygodna, w ogóle ten zwycięski czas był niesamowity, aż nie można się było opędzić od myśli, że Rosberg gdzieś pojechał na skróty - ale to oczywiście tylko perfekcyjne okrążenie było.

sobota, 14 kwietnia 2012, bartoszcze
Tagi: statystyki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: lukarch, *.toya.net.pl
2012/04/14 13:46:54
Cóż pozostaje mu jeszcze subiektywna kategoria "najpiękniejszy zdobywca PP" ;-)
-
2012/04/14 13:55:54
Oraz "największy sukces Mercedesa" ;-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/15 12:58:08
Jednak 'Britney' dał radę, niestety. Chociaż muszę przyznać, że jechał bezbłędnie.
-
2012/04/15 13:12:48
Pojechał bezbłędnie, aczkolwiek nikt nie dał mu szansy na błąd, niestety.