Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Monstrum

Jechałem przez wieś, taką porządną, więc dom przy domu, asfalt zacny, chodniki szerokie. Droga jednak historycznie pokręcona, że slalom można ćwiczyć, więc nie wiadomo, co będzie za każdym zakrętem. 

Wyjechało zza takiego zakrętu. Wielkie, na półtora pasa, ciemne, trochę jakby w barwach wojskowych, na pewno bez jakiejkolwiek jaskrawości, na dodatek dzień był pochmurny. Po prostu sunie naprzód taka bestia, nie ma miejsca, żeby się na swojej stronie jezdni zmieścić. 

Co za szczęście, że te chodniki szerokie, jeszcze tuż zaraz mi się obniżenie krawężnika na wjeździe do posesji znalazło. Kiedy już pół samochodu miałem na chodniku, to spokojnie mogłem stwierdzić, że to tylko monstrum rolnicze jechało do pracy, lub z pracy, a nie żaden czołg czy inny transformers.

 

sobota, 27 października 2012, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Zielony Wrocław

    Kiedy - dawno temu, jeszcze w ubiegłym tysiącleciu, nie umiem się niestety powstrzymać przed używaniem tego grepsu - pierwszy raz zapoznawałem się lepiej z Wroc

  • Śmiech to zdrowie

    Którzyś specjaliści, nieważne czy uczeni radzieccy czy amerykańscy naukowcy, ustalili, że ludzie którzy się śmieją, są zdrowsi i żyją dłużej. Miałem wczoraj we

  • Łebskie myśli

    Upał. Rzadki nadmorski las. Ptaków nie słychać, czasem tylko jakiś owad zabrzęczy. Co jakiś czas przemykają, wzbijając na piaszczystej drodze tumany kurzu, cich

TrackBack
TrackBack URL wpisu: