Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Afrykańskie refleksje świąteczne

Przy śniadaniu Junior pokazuje na przepiórcze jajo i woła radośnie: O, patrzcie, tam jest Afryka! (istotnie plama przypominała).

Przy tymże śniadaniu Matka westchnęła, że właściwie to chętnie spróbowałaby kiedyś strusiego jaja (tu powinien być link do notki o wycieczce na strusią fermę, której raczej nie napisałem). Cóż... może przy okazji jakiejś dużej okazji rodzinnej.. na wesele Juniora albo coś...

Ojciec westchnął w duchu (zerkając na śnieżną pierzynę za oknem), że właściwie chętnie by powrócił do spędzania Wielkanocy na słonecznej plaży, jak to mu się w Afryce zdarzało. Pisanki na ciepłej plaży, to je ono.

poniedziałek, 01 kwietnia 2013, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: