Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Rozczarowanie

Dawno, dawno temu, w ubiegłym tysiącleciu, kiedy rozpoczął się konflikt koreański, w Radzie Bezpieczeństwa ONZ miało się odbyć głosowanie nad interwencją w Korei. Związek Radziecki wspierający Koreańczyków z Północy uznał, że storpeduje podjęcie rezolucji zwyczajnie nie przychodząc na posiedzenie, zakładając, że jego głos jako mocarstwa jest niezbędny do przegłosowania uchwały. Niewątpliwie byli potem rozczarowani (delikatnie mówiąc), kiedy pod ich nieobecność uznano, że wystarczą głosy "za" pozostałych mocarstw (oraz odpowiednia ilość głosów "za" mniejszych państw), a skoro mocarstwo socjalistyczne nie głosowało przeciw, to uchwała jest ważna (nikt później tego błędu już nie popełnił).

Po długich (w odpowiedniej skali) oczekiwaniach, Międzynarodowy Trybunał FIA ogłosił dziś wyrok w sprawie "tajnych testów" przeprowadzonych dla Pirelli przez Mercedesa (proszę się nie sugerować sformułowaniami, nie zajmuję teraz stanowiska prawnego w sprawie). Dominującą nutą jest rozczarowanie, bo wszyscy z jakiegoś powodu spodziewali się kar srogich niczym syberyjska zima względnie (mniejszość) uznania, że sprawy nie było. Trybunał doszedł natomiast do wniosku, że wszyscy mają trochę brudu za paznokciami i wymierzył symboliczne kary. Uważna lektura tego wyroku (PDF) sugeruje, że co najmniej Federacja rozczarowała się co do oceny swojego sposobu rozumowania. Nie dość bowiem, że Trybunał wyjaśnił FIA, że nie mają prawa wydawania nawet warunkowej zgody na dodatkowe testy, to na dodatek okazało się, że warunki, jakie Charlie Whiting w porozumieniu z szefem swoich prawników postawił uczestnikom testu, zostały przez nich zupełnie inaczej zinterpretowane (zupełnie jak w przypadku rezolucji koreańskiej...).

Ja osobiście jestem rozczarowany z zupełnie innego powodu niż wszyscy. Wiedziony zawodową ciekawością (nie mniejszą niż kibicowską), zgłębiałem orzeczenie punkt po punkcie, aż dotarłem do konkluzji. Okazała się ona do bólu lakoniczna, pozbawiona jakiejkolwiek choćby próby analizy prawnej, polemiki z przedstawionymi interpretacjami lub choćby wyjaśnienia, dlaczego takie ani inne stanowisko zostało zajęte. Po prostu: Mercedes naruszył art. 22.4 h) regulaminu sportowego. Rozumiem, że przyjęto założenie bezwzględnego zakazu testów innych niż wyraźnie dopuszczone, ale niedosyt pozostaje (przyjmijmy, że dla zasady postanowili uciec od tego rodzaju rozważań na przyszłość).

Notka zamieszczona równolegle na blogu sportowym w serwisie śląsk.sport.pl 

piątek, 21 czerwca 2013, bartoszcze
Tagi: sąd

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: