Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Saper na siódemkę

Przeczytałem jakiś czas temu, że regularne rozwiązywanie zagadek umysłowych pomaga utrzymywać mózg w dobrej formie. Nie chce mi się kupować zeszytów z krzyżówkami (bo są albo zbyt banalne, wręcz prostackie albo zbyt udziwnione "dla koneserów") ani z sudoku (bo zupełnie nie mam pojęcia, na jakim będą poziomie), a poza tym rozwiązywanie pojedynczego zadania zajmuje tam więcej czasu (raz w tygodniu mam sudoku w gazecie z programem TV, to wiem), więc znalazłem sobie krótką formę - powróciłem to poczciwego, starego.. Sapera (na średnim poziomie jakieś 3-4 minuty).

Rozrywka to stara jak świat (przynajmniej ten wirtualny), rzekłbym, że widziałem go już w Windows 3.11, którego używałem co najmniej od roku 1992, trudno znaleźć pewnie komputer, w którym go nie ma (no dobra, wszystkie te, w których informatycy korporacyjni usunęli wszelkie narzędzia rozrywki, czytaj prokrastynacji), pamiętam, że bohater książki Haddona grywał w niego dla uspokojenia. Oczywiście zawiera element czystej losowości (nigdy nie wiesz, czy zaczynając układ trafisz od razu na minę, na miejsce w środku pola czy na czystą przestrzeń, która pozwala na rozejrzenie się w sytuacji, w końcu poziom trudności to nie tylko wielkość pola, ale też rosnące prawdopodobieństwo trafienia na minę), ale kiedy zaczynamy coś widzieć, gra staje się prostą analizą logiczną. W trudniejszych miejscach trzeba się nieraz pozastanawiać, jak może (musi) wyglądać układ min, czasem trzeba doprowadzić do tego, żeby rozwiązać całą resztę układu i ustalić, ile dokładnie min kryje się w na analizowanej przestrzeni. Niestety, czasem matematyka doprowadza nas do konkluzji, że istnieje więcej niż jedno rozwiązanie problemu, i wtedy zostaje hazard - wybrać pole po lewej czy po prawej, przeciąć niebieski kabelek czy zielony...

Zasadniczą inspiracją do notki był jednak układ, jaki natrafiłem względnie niedawno. Oczywiście, zdecydowana większość wyskakujących nam cyferek z ilością sąsiadujących min to 1, 2 lub 3, czwórka i piątka to już poważna sprawa, szóstka to rzadkość. Tym większym rarytasem było zobaczenie na planszy cyfry SIEDEM.

Saper Windows Minesweeper siedem min seven mines

Osiem.. teoretycznie jest możliwe, ale rozwiązywalne tylko metodą "zostało mi tylko jedno miejsce i żadnej miny".

poniedziałek, 17 czerwca 2013, bartoszcze
Tagi: gierki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: dodg.ers, *.play-internet.pl
2013/06/17 17:47:38
Szanowny na serio chce mieć o wszystkim notkę :)
-
2013/06/17 18:00:28
Notkę o czesance mam w planach na 2015 ;-))
-
2013/06/17 18:25:51
O alpace nie zapomnij- wpisz tam w kajet, ku pamięci :)) i nie zgub!