Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Zapomniany Snowden

Zrobiłem eksperyment na żywym ciele Internetu. Wpisałem do wyszukiwarki (wszyscy wiecie do jakiej, jeszcze będę próbował w tej co próbuje być drugą*) proste słowo "Snowden". Z zupełnym brakiem zaskoczenia przyjąłem fakt, że w wynikach zaroiło się od linków dotyczących Bohatera Tygodnia Edwarda Snowdena, który ujawnił niecne knowania amerykańskich agencji, podsłuchujących wszystko co się powie, napisze i wyśle. Znacznie bardziej interesowało mnie, co znajdę potem.

Dość szybko zaczęły się pojawiać wyniki dotyczące zespołu Snowden. Jako że jest to może nie najpopularniejsze, ale jednak zwykłe nazwisko, z czasem pojawili się też inni Snowdenowie - blogerzy, artyści, naukowcy, prawnicy etc., nazwisko zaczęło też występować w nazwach firm, zdaje się w jakiejś grze komputerowej jest to element nazwy własnej (proszę o wybaczenie, ale nie wchodziłem w poszczególne linki). Potem pojawiły się i nazwy geograficzne - miejscowość Snowden, góra Snowden, kto ciekaw ten wyszuka. 

Cichą motywacją eksperymentu było sprawdzenie skuteczności tzw. bąbla, czyli dopasowywania wyników wyszukiwania do osoby szukającego (w oparciu o dane zgromadzone przez evil corporation w swoich przepastnych zasobach). Gdyby ten eksperyment miał być miarodajny, to korporacja mogłaby się obnosić z dumą, że zaprezentowała mi tyle niepotrzebnych propozycji - zamiast tego, co po cichu starałem się znaleźć. Kiedy szukałem przez telefon, dopiero gdzieś w drugiej setce wyników znalazłem cichego żołnierza, który jadł na obiad duszone pomidory, i któremu było potem tak beznadziejnie zimno. Kiedy szukałem w laptopie, nie pojawił się wcale, aż do momentu kiedy wyszukiwarka powiedziała, że teraz będzie się już tylko powtarzać; na jej obronę mogę powiedzieć tyle, że wśród propozycji alternatywnego wyszukiwania zaproponowała mi kombinację precyzującą, prowadzącą tam gdzie trzeba. 

Gdzież jest niegdysiejszy Snowden? Zapomniany, choć zapomnieć się go nie da. Mówiąc brutalnie - o Edwardzie Snowdenie też świat z czasem zapomni, tak jak mało kto pamięta dziś sam z siebie Bradleya Manninga. To umierający Snowden zostanie nieśmiertelny.

*druga wyszukiwarka zaskakująco zaczęła od wyników jakby sprzed tygodnia, dopiero gdzieś w trzeciej dziesiątce pojawił się Edward, Hellerowskiego Snowdena nie było zaś wcale

środa, 12 czerwca 2013, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Koszty Bloxa

    Nie mam pojęcia ile wynoszą, choć mam świadomość, że trzeba płacić za serwery, prąd, licencje, za pensje pracowników (nieważne w jakiej formie prawnej) nadzoruj

  • Smutno i dziwnie

    Agora ogłosiła, że 29 kwietnia 2019 roku Blox zostanie zamknięty. Zamknięty, czyli wtyczka do serwerów zostanie odłączona, i wszystko to, co pisałem (jak równie

  • Krótka historia jednego porównania

    Opisując projekt nowej ustawy o "jawności" życia publicznego, Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon odniósł się między innymi do planowanej instytucji "uporczy

  • Internet to zło?

      Przez ostatni miesiąc nie pisałam na blogu, przeglądałam różne strony internetowe, portale społecznościowe, zbierałam informację i wyciągałam wnioski. Ma

  • Internet

    To jest blog o internecie. Prowadzony przeze mnie Będzie on na ogólny temat rzeczy w internecie, gry, media społecznościowe itp. Wyszukiwarka

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: michal, *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/06/13 12:46:34
Kurcze, ta ksiazka to najwieksze przezycie literackie czasow licealnych, po kolei wszyscy sobie to pozyczali w klasie. Jak uslyszalem o Snowdenie to od razu stanal mi przed oczami umierajacy Snowden w samolocie, to byl jeden z ostatnich rozdzialow, pamietam ze tytul to bylo po prostu to nazwisko. Ilez w tym bylo dramatyzmu...
-
2013/06/13 13:31:53
W przedostatnim rozdziale historia Snowdena jest po prostu opisana w końcu w pełni, jej odpryski i zajawki były od początku powieści.
-
2013/06/27 23:19:50
Strasznie to smutne, że przy tak rozdmuchanej akcji poszukiwawczej Snowdena, żaden dziennikarz nie zaryzykował by sięgnąć po ten (wydawać by się mogło) niezapomniany motyw z Paragrafu."Gdzie jest niegdysiejszy Snowden" było pierwszym skojarzeniem, które mi przyszło do głowy, gdy usłyszałem w radio o Edwardzie.
-
2013/06/28 12:55:02
Brezly cytował fragment jakiegoś wywiadu:
"- Gdzież jest niegdysiejszy Snowden?
- Nie rozumiem pytania."