Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Wilk syty i liturgia cała

Wspominałem już kiedyś, że uwielbiam jak w okresie świątecznym podczas mszy śpiewa się tyle kolęd, ile się tylko da wcisnąć, a nawet więcej, nawet jeżeli staje się to niepoprawne liturgicznie

Dziś podczas mszy, kiedy zgodnym chórem śpiewaliśmy Gdy się Chrystus rodzi, gdzieś podczas pierwszego Gloria in excelsis Deo mój mózg odnotował jakąś niezgodność, jakieś dźwięki zupełnie nie pasujące do całości, jakby ktoś niezadowolony gadał trajkotliwie na uboczu o czymś zupełnie innym. Wytężyłem zmysły i za chwilę zrozumiałem. Proboszcz zamiast śpiewać z nami, szybko recytował pod nosem "Gloria..", żeby wymogom liturgii stało się zadość - a potem dołączył do wspólnego śpiewania. 

Spokojnego świętowania i niech Was nie zwieje.

środa, 25 grudnia 2013, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/12/25 20:12:25
bo kolęd to ma być dużo i głośno i nie ma, że boli ;-)