Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Sześćdziesiąt cztery grosze, tylko nie płacz, proszę

Zdarzają się tu i ówdzie reklamy, w których jesteśmy kuszeni do nabycia jakiegoś dobra (towaru, usługi), który ma nas per saldo kosztować zaledwie jakąś złotówkę czy dwie. Widząc tak niską cenę, adresat reklamy ma się zachwycić na tyle, by nie myśleć o tym, czy w ujęciu np. miesięcznym oferowana cena faktycznie różni się od oferowanych przez konkurencję. 

Przypomniało mi się dziś rano o konieczności uregulowania pewnej cyklicznej należności. Najpierw sprawdziłem, że mam ją uregulowaną za ubiegły rok, dzięki czemu mogłem liczyć na pewną zniżkę. Zajrzałem na stronę z wysokością opłaty, policzyłem ile mam do zapłacenia, sprawdziłem że wciąż jestem w terminie. Wysłałem przelew. Popatrzyłem jeszcze raz na kwotę, włączyłem kalkulator.

Abonament radiowo-telewizyjny zapłacony z góry za 12 miesięcy (termin do 25 stycznia) wynosi w tym roku 232,20 zł. Daje to niespełna 20 zł miesięcznie, a jeśli podzielić przez liczbę dni w roku - zaledwie 63,62 gr na dzień. Każdy może sobie sam odpowiedzieć na pytanie na co wydaje takie pieniądze...

Zamiast się ośmieszać opowieściami o haraczu, pospieszcie się lepiej z płatnością, zostało 11 dni. I nie trzeba koniecznie iść na pocztę.

środa, 14 stycznia 2015, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/01/14 21:03:09
Sama nie wiem...
Nie mam w domu odbiornika TV. Ani żadnego radia. Czasem słucham trójki online. Średnio może z 1h tygodniowo. Plus Trójka w aucie - tutaj w zasadzie to jedyny radiooodbiornik, do którego mogę się przyznać. Dziennie daje to jakieś 20 minut (mam blisko do pracy), tygodniowo półtora godziny (czasem włączam płyty przecież). Czyli wszystkiego 2,5 h tygodniowo. 10h miesięcznie. Za 6,50 zł.
Ok., to mniej niż cena Zwierciadła. Ale z drugiej strony - Szacuję, że z każdej godziny ~kwadrans (lekko licząc) odpada na reklamy. Lakaluty, hemoroidy i włączone niskie ceny. Podnoszące mi ciśnienie i poziom życiowego podkurwienia (pardon my French!). Warto?

A jeszcze z drugiej strony - z dziką przyjemnością płaciłabym i dwukrotnie większy "abonament" czy też inną opłatę za Trójkę bez reklam. Nie do wspólnego wora, nie na mglistą misję, ale na to konkretnie radio. Dałoby się?
-
2015/01/14 21:03:56
Wybacz, że tak się rozpisałam. Chodzi mi po głowie ta kwestia ostatnimi czasy. Chciałabym jakichś rozsądnych rozwiązań. Chciałabym mieć do nich przekonanie.
-
2015/01/14 21:51:49
Po to są komentarze żeby w nich pisać:)
Jak nie masz TV to oczywiście że do Ciebie bezpośrednio nie dotyczy, ale wciąż jesteś mniejszością.
Ja radia też słucham głównie w samochodzie (acz TV posiadam), przy czym bardziej niż reklamy (ich bloki są krótsze niż w TV) wkurzają mnie niektóre rodzaje audycji, w szczególności rozmowy z politykami i o polityce - stąd połowa zaprogramowanych stacji to stricte muzyczne.
-
2015/01/14 22:41:48
Dotyczy, o tyle, że abonament jest albo radiowo-telewizyjny, albo radiowy :)
-
2015/01/15 07:38:35
No nie dotyczy Cię 64 ;)
(tylko 20)