Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Trzeci czwartek miesiąca listopada

Dzień... taki ot sobie. Wiatr się uspokaja (popołudniu już go prawie nie zauważałem), wywiadówka krótka, polityką staram się dla ochrony zdrowia psychicznego nie przejmować nawet kiedy TKM odstawiają "Piłkarskiego pokera" ("Laguna, to my teraz możemy wszystko", jeśli się otworzy na początku filmiku do przejdźcie od razu do 6'20'', a jak się nie otworzy wcale to znaczy że skasowali). Ot, siedzę sobie wygodnie na kanapie i wlewam w siebie beajoulais noveaux jak wodę (choć po wodzie człowiek nie jest zwykle tak wyluzowany). 

Bo tak w ogóle to aż muszę napisać o inwigilacji (trudno słowo pod koniec butelki). Otóż, jak wiadomo, NSA, rządy i zwłaszcza korporacje szpiegują nas we wszystkim co robimy i łączą wszystko ze wszystkim. Nie wiem ile to razy rozmawialiśmy ze znajomymi o tym, że głupi fejsbuk podpowiada nam znajomych których na pewno znamy, ale w zasadzie wyłącznie służbowo. Snuliśmy hipotezy, że pewnie jakoś tam inny udostępnił fejsbukowi swoją książkę adresową, a fejsbuk w tajnym porozumieniu z guglem wszystko połączył ima nas na widelcu (ostatnio się zastanawiam, czy kluczem nie jest numer telefonu, który udostępniłem fejsbukowi z zastrzeżeniem jego poufności, czort joho znajet').

Więc... gdzie moje wino... w zasadzie to chciałem napisać o tym, że parę dni temu przeczytałem na portalu plotkarsko-kulturalną wiadomość że ALICJA BACHLEDA-CURUŚ WYSTĘPUJE W SERIALU UBRANA TYLKO W PAS CNOTY i drwiłem sobie z tego na fejsie (choć nie podając nazwisk ni nazw). Dziś zerknąłem z głupia frant do blogowych statystyk i co widzę... wejście z linka ALICJA-BACHLEDA-CURUŚ-TOPLESS. Pszypadeg? NIE SĄDZĘ!

czwartek, 19 listopada 2015, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: