Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Himalaje serowe

Poranek. Otwieram lodówkę zastanawiając się, co tu wziąć do śniadania. Przeglądam pojemnik z nabiałem po wczorajszych większych zakupach. Spostrzegam walcowatą porcję sera, wyjmuję, przyglądam się. Uśmiecham się.

Na folii etykieta, na etykiecie fantazyjny napis: "ZAKOPIAŃSKIE SPECJAŁY". Pod spodem napis "Rolada ustrzycka". Rozumiem, że z perspektywy Mazowsza wszystkie góry wyglądają tak samo, choć nie mogę się oprzeć myśli, że w Wysokiem Mazowieckiem to poczuli się jak prawie górale, czytaj fachowcy.

Nie powiem wam, czy rzeczony ser jest dobry, gdyż wystarczy już tego lokowania produktu (komu się będzie chciało guglać, bez trudu znajdzie producenta i produkt). Ważne, że wywołał uśmiech o poranku i to wystarczy.

sobota, 05 grudnia 2015, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: