Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Histeria centralistyczna i brak zdrowego rozsądku

Serial o Trybunale Konstytucyjny jest na swój sposób emocjonujący, aczkolwiek trudno mu przypisać jakość, niestety - niestety, gdyż mówimy o procesie legislacyjnym dotyczącym funkcjonowania jednej z najważniejszych instytucji państwa. 

W obecnie procedowanym projekcie wrzucono - wśród wielu innych zmian, które mogą mieć podteksty, acz nie muszą - zmianę polegającą na uchyleniu przepisu wskazującego Warszawę jako miejscowość, w której znajduje się siedziba Trybunału. W uzasadnieniu miga nawet sensowna (i zaskakująca jak na partię rządzącą) myśl, że rozproszenie niektórych instytucji państwowych po kraju miałoby pozytywny skutek w postaci równomiernego rozwoju (aczkolwiek zawstydzające są w tym kontekście sugestie, że dzięki temu uzyska się obniżenie kosztów funkcjonowania Trybunału), zwłaszcza że w państwach sąsiednich takie podejście jest praktykowane: w Niemczech Verfassungsgericht ma siedzibę w Karlsruhe, w Czechach tamtejszy Trybunał - w Brnie, na Słowacji - w Koszycach... Co do zasady więc pretensje, że przeniesienie siedziby Trybunału poza stolicę to jego degradacja, są przejawem histerycznego wręcz centralizmu.

Partia rządząca nie byłaby jednak sobą, gdyby nie - excuse le mot - spieprzyła. W dzisiejszej dyskusji pojawiają się hasła, że Trybunał zostanie przeniesiony do "pięknego miasta na ścianie wschodniej", padły między innymi takie nazwy jak Przemyśl, Suwałki czy Ełk. Nie, absolutnie nie mam nic przeciwko ścianie wschodniej, ani tym nieco mniejszym (lub mocno mniejszym) miastom, ale w tym podejściu kompletnie umyka, że Trybunał jest po coś i dla kogoś - a w szczególności dla obywateli. Warszawa ma tę względnie pozytywną cechę, że krajowa infrastruktura transportowa jest poniekąd nakierowana na możliwość względnie łatwego do niej dotarcia ze wszystkich stron kraju, podobne zalety można przypisać też takim ośrodkom położonym w centralnej części kraju, jak choćby Łódź, Skierniewice, czy nie bez powodu noszący swoją nazwę Piotrków Trybunalski (fakt, w dyskusji pojawił się też Radom). Sympatyczne miasta na odległych rubieżach północno-wschodnich czy południowo-wschodnich będą natomiast udręką dla stron z przeciwnego końca Polski, jak choćby Zielona Góra czy Koszalin (fakt, że ukończone niedawno czy wkrótce autostrady na linii wschód-zachód ułatwiają nieco dojazd, nie zmienia zasady). 

I tu pojawia się jeszcze jeden aspekt praktyczny. Sędziowie Trybunału również rekrutują się z całej Polski. Aktualna ustawa poniekąd nakazuje (poprzez odesłanie do ustawy o Sądzie Najwyższym), aby sędzia Trybunału zamieszkiwał w Warszawie, a jeśli ma inne stałe miejsce zamieszkania - przysługuje mu prawo bezpłatnego (czyli na koszt Trybunału) zamieszkiwania w Warszawie oraz zwrot kosztów dojazdu i dodatek za rozłąkę. Zgadnijcie... tak, dobrze się domyślacie: autorzy nowelizacji kompletnie o tym zapomnieli, czyli sędziowie nadal mają obowiązek zamieszkiwać w Warszawie, zapewne na rozprawy do Suwałk czy Przemyśla również mają dojeżdżać (ciekawe czy przysługuje im zwrot kosztów). 

czwartek, 17 grudnia 2015, bartoszcze
Tagi: sąd

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/12/18 09:24:24
szkoda slow
-
2015/12/18 12:59:36
Swoją drogą ciekawe w jakim składzie TK zbada te ustawe- w końcu sędziowie TK ustawie nie podlegają...
-
2015/12/18 17:25:25
@donicc
To temat na tak długie rozważania, że nawet nie tykam. Celowo napisałem tylko o wyrywku.