Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Gwiezdne dorastanie

Dobra. Od premiery prawie trzy tygodnie (i dwa seanse w moim przypadku), najwyższa pora zakończyć okres ochronny dla tych, którzy jeszcze nie widzieli i jakimś cudem nie natrafili jeszcze na sto pińdziesiont opowieści o tym co jest w filmie. Dla porządku jednak - jeżeli jeszcze nie widzieliście filmu Gwiezdne Wojny: PRZEBUDZENIE MOCY (TFA), a chcecie zobaczyć nie wiedząc co jest w środku, to dalej czytacie na własną odpowiedzialność, Ciemna Strona Mocy na was czeka.

Zacznę od ogólnej refleksji, że nowe Gwiezdne Wojny dzielą los wielu filmów kręconych współcześnie: stara historia jest układana w zupełnie nowy sposób, łącząc stare pomysły z nowymi. Tak robi od dekady Disney z pirackimi opowieściami, tak zrobił Universal pod batutą Jacksona z Hobbitem, tak zrobił Warner z dinozaurami. Jednym się to podoba, innym się może nie podobać (ja należę do tych pierwszych). Mamy więc z grubsza szkielet fabularny najstarszych Gwiezdnych Wojen (ANH), pomysły z innych, i prawie kompletny zestaw starych znajomych, ze szczególnym uwzględnieniem duetu Chewie-Han. Ale oczywiście to nie o nich film jest, najważniejsi są młodzi bohaterowie.

Kluczowe słowo: młodzi (i nie o metryki chodzi). Finn, zbuntowany szturmowiec o gadce jak Eddie Murphy (dobra, przesadziłem). Tak naprawdę to dzieciak, wyrwany za młodu z rodzinnego domu (przymusem, inaczej niż młodzi adepci Jedi czy klony od probówki hodowane), całe życie tresowany na wiernego żołnierza, próbuje uciec od tego wszystkiego, żeby zapomnieć. Potrzebuje innego wstrząsu, żeby zrozumieć że ucieczka niczego nie tworzy. Kylo, chyba najstarszy z nich (zrazu Adam Driver wydawał mi się błędem obsadowym). Ten stara się dorosnąć na skróty, choć wciąż jest dzieciakiem rozdartym między wielkimi ambicjami a uczuciami, nad którymi nie panuje. Rey, dziewczynka, którą (dla jej bezpieczeństwa?) rodzice zostawili samą (prawie) na nieprzyjaznym zadupiu, nauczyła się być twardą i ciężką pracą walczyć o przeżycie - ale tak naprawdę wewnątrz została małą dziewczynką, która wierzy w powrót rodziców. Bolesne zrozumienie jest jednym z kluczowych kroków w jej drodze do dorosłości. Czy dzięki niej dorośnie jej Mistrz - tego dowiemy się dopiero z kolejnych części...

A widzowie? Dla nich lepiej, by - na te dwie godziny z hakiem - wyłączyli swoją dorosłość. W nieśmiertelnych słowach Johna Hammonda, te filmy są po to, by dzieci je oglądały z otwartymi buziami (będąc na tyle dużymi, żeby zrozumieć co się dzieje na ekranie). Czego i Wam życzę.

środa, 06 stycznia 2016, bartoszcze
Tagi: Star Wars film

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/01/06 11:39:33
Mam 36 lat. Oglądnąłem dwukrotnie, za każdym razem z szeroko otwartymi oczami i ustami. Myślałem, że już nie doczekam się Gwiezdnych Wojen przepełnionych jakimś tam mistycyzmem (co z tego, że trochę naiwnym), oraz poczuciem humoru. No i te rekwizyty, scenografia...
-
2016/01/06 11:59:22
Tak trzymać!
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/06 19:32:49
Mnie szczególnie w tym całym gwiezdnym dorastaniu urzekła zdumiewająca szybkość w nauce posługiwania się mocą. Być może owe rozdarcie emocjonalne, jakie próbujesz udowodnić, stoi za tą niezwykłością? Niemniej jednak jako fan GW, z uśmiechem na twarzy oglądałem jak osoba, która 15 min wcześniej nawiązała świadomy, pierwszy kontakt z Mocą, pokonuję na miecze świetle ( notabene pierwszy raz się nim posługując) zaawansowanego adepta ciemnej strony. Kiedy w pierwszych w minutach filmu widzieliśmy jak koleś zatrzymuję błyskawicę blastera telekinezą, należało by oczekiwać, że ciężko kogoś takiego będzie powstrzymać bez szkolenia. Luke takie odbył w Nowej Nadziei, tu Abrams stwierdził, że nie ma takiej konieczności. Z drugiej strony, czytając recenzję i opinię widzów - trafił na podatny grunt, więc nie ma co się spinać.

Film zrobiony generalnie przednio. Dobrze, że dali to akurat temu reżyserowi, choć ja jako fan GW, świata przedstawionego, rozbudowanej historii itd. jestem zawiedziony pewnym brakiem konsekwencji. Zobaczymy jak to rozwiążą i czy będzie miało wpływ w dalszych częściach. Rozumiem, że jak to uświadomił mi mój znajomy - ludzi, którzy zwracają na takie szczegóły jak temperatura na planecie, po wygaśnięciu gwiazdy czy skutki nagłego zniknięcia grawitacji dla globu, jest poniżej 1% na świecie, więc staram się pominąć w ogólnym odbiorze.
-
2016/01/06 20:32:36
osoba, która 15 min wcześniej nawiązała świadomy, pierwszy kontakt z Mocą

To Twoje założenie - nie powinieneś z nim zaczekać na EVIII? :)
A fizyka SW zawsze solidnie odbiegała od konwencjonalnej.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/06 20:49:23
"To Twoje założenie"

Założenie ? Mamy dokładne potwierdzenie z ust Hana Solo, kiedy potwierdza dwójce młodych bohaterów, że coś takiego jak Moc istnieję w ogóle. Potem krótki epizod w kantynie i dopiero na nowej gwieździe dziewczyna godzi się z istnieniem Mocy i zaczyna z niej korzystać. Nic tutaj nie dodaje z EU, którego nie potrafisz zaakceptować, to czyste wydarzenia z filmu, który tak czcisz.

"A fizyka SW zawsze solidnie"

Po za słynną wpadką z dźwiękiem, praktycznie się opiera na naszej fizyce.
-
2016/01/06 20:56:31
W dalszym ciągu zalecam ostrożność w formułowaniu zbyt daleko idących wniosków przed poznaniem dalszego ciągu :)
A wg naszej fizyki np. nie byłoby możliwe świętowanie na Endorze, ponieważ cały stałby w ogniu po wybuchu II GŚ.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/06 21:30:44
" ostrożność w formułowaniu zbyt daleko"
Dlatego formułuję je na podstawie istniejących wydarzeń. Ostrożnie. Kolejny przykład do wpadki o której pisałem wyżej ? Anakin i Obi-Wan walczą z hrabią Dooku. Przegrywają, no bo w sumie dlaczego rycerz Jedi i Padawan mogli by wygrać z byłym mistrzem Jedi, Lordem Sith, z którym sam Yoda miał ogromny problem ? Dobiero później kiedy Skywalker stał się rycerzem czyli przeszedł szkolenie rozwinął swój ogromny potencjał, mógł stawić czoła panu hrabiemu. Mądrość prosto z filmów.

"ponieważ cały stałby w ogniu po wybuchu II GŚ."

Może jakbyś wiedział ile energii, naładowanych cząstek dociera w każdej sekundzie do Ziemi ze Słońca, to nie napisałbyś tego zdania. Gdybyś wiedział co się dzieję z falą uderzeniową w próżni, a raczej jej brakiem, też byś czegoś takiego nie napisał. Świat GW leży na współczesnej fizyce, szczególnie na teorii względności Einsteina.
-
2016/01/07 00:01:28
Wybacz brutalność, ale od Twojej anonimowej amatorszczyzny wyżej cenię zdanie doktora planetologii, publikującego na temat zderzeń planetarnych :)
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/07 07:23:54
To czemu nie podasz źródła? Czy to jakiś Twoj tajemniczy znajomy, z ktorym pijesz drinki i dyskutujesz nt. GW?

Dlaczego unikasz tematu szkolenia w Mocy ? Znaczy to że ma rację? Jest babol w filmie ?
-
2016/01/07 09:01:17
Dlaczego unikasz tematu szkolenia w Mocy ?

Bo Epizod VIII wciąż nie wszedł do kin :))

To czemu nie podasz źródła?

Jestem słabym człowiekiem. Bo bawi mnie ignorancja podnoszona do rangi cnoty, tylko dlatego, że nie pomyślałeś o czymś, kiedy się wymądrzałeś o fali uderzeniowej :)

PS Dla porządku przypominam Ci, że jesteś na moim terenie, a sięgnięcie po Twoje zwykłe metody typu obrażanie i przeinaczanie może się skończyć skasowaniem komentarza, jak poprzednio. Pamiętaj, zanim zaczniesz, a intuicyjnie wyczuwam, że jesteś blisko tego momentu. Niech Moc będzie z Tobą.
-
Gość: fracky, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/07 11:19:18
"Bo Epizod VIII wciąż nie wszedł do kin"

Ale zgodzisz się, że w poprzednich częściach filmów istniał konwenans, który powyżej opisałem ?

"bo bawi mnie ignorancja podnoszona do rangi cnoty,"

Ignorancją nazywasz prośbę oponenta o podanie źródeł, dowodów przedstawionych przez siebie tez ? Cóż, dyskusję z Tobą zawsze wymagają cierpliwości i zrozumienia, ale mimo wszystko ponawiam prośbę o wyjaśnienie,udowodnienie mi mojej ignorancji i błądzenia. Dziedzina ścisła więc nie powinno być z tym problemu.

"po Twoje zwykłe metody typu obrażanie i przeinaczanie"
"Twojej anonimowej amatorszczyzny"

Mam rozumieć, że Ty możesz swobodnie obrażać i przeinaczać, ja muszę zachowywać poziom ?


-
2016/01/07 13:11:41
Ignorancją nazywam ten fragment:
"jakbyś wiedział ile energii, naładowanych cząstek dociera w każdej sekundzie do Ziemi ze Słońca, to nie napisałbyś tego zdania. Gdybyś wiedział co się dzieję z falą uderzeniową w próżni, a raczej jej brakiem, też byś czegoś takiego nie napisał"
ponieważ postawiłeś się w pozycji mniemanego ałtoryteta, zupełnie zapominając jakie zjawisko opisujesz.
-
2016/01/07 15:35:09
Nic takiego nie miało miejsca

Ostrzegałem, że przeinaczanie nie będzie mile widziane.
Wróć do dyskusji jak przyjmiesz do wiadomości, co napisałem.

Twoimi odczuciami odnośnie konwenansów we wcześniejszych filmach nie zamierzam się zajmować, stanowisko merytoryczne wyraziłem.
-
2016/01/07 17:29:12
Będą argumenty, będzie rozmowa. Możesz przeformułować wypowiedź z 2016/01/06 21:30:44 albo przeprosić za udawanie wtedy autorytetu.
-
Gość: fracky, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/07 18:35:10
"przeprosić za udawanie wtedy autorytetu"
Przepraszam za udawanie autorytetu. Możesz mi teraz wyjaśnić gdzie leży mój błąd ?
-
2016/01/07 19:28:02
Udając autorytet, napisałeś o obecności w przestrzeni kosmicznej cząstek energetycznych oraz o nieobecności tamże fali uderzeniowej, ale zupełnie zapomniałeś o możliwości pojawienia się w tejże przestrzeni ciał stałych podróżujących z dużą prędkością.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/07 19:41:58
A nie mogły się anihilować w trakcie wybuchu?
-
2016/01/07 20:19:39
Mało prawdopodobne. W końcu nawet w byłym kanonie wymyślono, że pozostałości tej stacji wyciągnięto przez nadprzestrzeń na drugi koniec galaktyki, by oszczędzić Endor :D
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/07 20:33:28
Patrząc jednak na kadry filmu, to gwiazda rozbiła się w drobny mak, który jeśli doleciał do planety, to spalił się w atmosferze.
-
2016/01/07 20:40:26
Patrząc na te same kadry, osoby z lepszym przygotowaniem uznały, że jednak nie. Może poguglasz sobie Endor Holocaust? To nic nowego, naprawdę (no, ostatnio pojawiły się dodatkowe analizy...)
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/07 21:27:26
No nie znałem tego tematu, przyznaję się i z tego co wyczytałem uwagi tego naukowca były szeroko brane pod uwagę przy pracach na kolejnymi częściami filmu czy kolejnych książek. Dlatego chyba można z całą stanowczością powiedzieć, że świat GW jest oparty na naszej fizyce ?
-
2016/01/07 22:11:44
Na poziomie podstawowych reguł - niewątpliwie, ale wyjątków dostatek. Czymże jest Moc wg fizyki? :)
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/07 22:32:04
"Czymże jest Moc wg fizyki?"

A czym jest ciemna energia wypełniająca cały wszechświat ? Co z pozostałymi kilkoma/nastoma wymiarami, które podobno na pewno istnieją ? Współczesna fizyka obecnie boryka się z problemem typu jedna odpowiedź = trzy nowe pytania. Podobno na przełom w stylu teorii względności nie mamy co liczyć w najbliższym czasie. A sama definicja Mocy jest dosyć dobrze osadzona - midichloriany, żywe istoty itd.

"Na poziomie podstawowych reguł - niewątpliwie, ale wyjątków dostatek."

Zastanawiał mnie mój zarzut dla Abramsa o nieprzestrzeganie fizyki w filmie, bo w zasadzie dzisiaj przy produkcji filmów SF, wśród konsultantów, zawsze jest fizyk ( weźmy na przykład Interstaller i tamtejszą czarną dziurę). Wychodzi na to, że bezpodstawnie go oskarżałem: www.businessinsider.com/what-would-happen-if-the-sun-disappeared-2015-8 Przepraszam dżejdżej
-
2016/01/08 08:08:34
Nie twierdzę, że Moc nie jest wytłumaczalna dla fizyków w odległej galaktyce.
Pytałem, jak Moc daje się wytłumaczyć według naszej fizyki, na której oparte jest SW :)

A jeśli chodzi o Starkillera, to tam można postawić masę ciekawych pytań (ja np. cały czas pytam, czy z gwiazdy wysysano plazmę, czy samą energię*, studząc materię gwiazdy), ale - żeby zacytować z odległej przeszłości - "the laws of physics can be 'thrown out the window' for the sake of a story which George Lucas intended to have a 'happy ending.'"

*my, oh, my - oficjalnie wysysano ciemną energię i po przekształceniu jej w szczególną formę ciemnej energii przesyłano tunelem podnadprzestrzennym; my, oh, my!
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/08 09:24:19
/Pytałem, jak Moc daje się wytłumaczyć według naszej fizyki,/

No właśnie jest wytlumaczona na język naszej fizyki. W odległej galaktyce każda żywa istota ma w komórce midichloriany, które produkują pole Energii ograniczające cały ten wszechświat. Ci którzy mają ich najwięcej mają do niej świadomy dostęp. Czy to jest wbrew naszej fizyce ? Czy można wykluczyć , że w jednej ze 100 mld galaktyk coś takiego jest niemożliwe. Ostatnio się dowiedzieliśmy, że mamy masę ponieważ wszędzie we wszechświecie istnieje tajemnicze pole Higgsa.Dodam, że nasza fizyka boryka się z bardziej prozaicznymi rzeczami, bo naukowcy nie są w stanie wyjaśnić czemu lód jest śliski i czym jest szkło .

Cóż Lukas kręcił pierwsze części w dobie kina akcji, gdzie na ekranie widzieliśmy komandosów strzelajacych z dwóch karabinów maszynowych na raz, wybijajacych pół kompanii wroga. Dzisiejsze kino dąży do jak największego realizmu, stąd konsultację z szerokiej maści ekspertami.
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/08 09:39:59
/ czy z gwiazdy wysysano plazmę, czy samą energię/

E=mc2 równoważny nam materię i energię, więc ta plazma mogła by być zamieniona na energię. Jak ? Skoro rozwiązali problem zagiecia czasoprzestrzenii, to i tutaj coś można wymyśleć.
-
2016/01/08 10:05:53
Moc nie jest niezgodna z naszą fizyką.
Moc nie jest wytłumaczalna na gruncie naszej fizyki.
Midichloriany to raczej biologia niż fizyka :)

A E=mc2 to nie jest odpowiedź na pytanie "materia czy energia". Wysysanie materii byłoby "prostsze" bo można to sobie grawitacyjnie wyobrazić, wysysanie samej energii jakoś tak z zasadami termodynamiki się kłóci. Ale bez znaczenia, skoro wymyślono zupełnie inny mechanizm :)
-
Gość: fracky, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/08 10:42:55
Wszystkie ścisłe przedmioty są oparte na fizyce. Podobnie niewytlumaczalna jest dla niej ciemna materia, szkło i śliskość lodu, jak i wiele innych rzeczy, 1odp= 3p. Czy to oznacza ,że szkło czy lód nie powinny istnieć, skoro fizyka nie potrafi tego wytłumaczyć?

Jak zostało to rozwiązane? Energię można transportować np. na zasadzie różnicy potencjałów. Oczywiście potrzebny jest odpowiedni ośrodek. Czarna dziura potrafi wchłonąć gwiazdę, więc za pomocą grawitacji można by było wciągnąć takie ciało niebieskie.
-
2016/01/08 11:02:53
Uprzejmie zwracam uwagę, że pytanie nie brzmiało "czy Moc istnieje/może istnieć wg fizyki", tylko "czy Moc opiera się na naszej fizyce".

A jak zostało ogólnie rozwiązane "ładowanie" Starkillera, napisałem wcześniej w oparciu o "oficjalną" wersję i nie widzę sensu tego powtarzać.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/08 11:44:01
"czy Moc istnieje/może istnieć wg fizyki"

A ja uprzejmie zwracam uwagę, że wiele rzeczy fizyka nie potrafi wyjaśnić, co oznacza, że jest częściowo sprzeczne z ich prawami. Takim przykładem z życia codziennego jest szkło, gdzie jego wiązania łamią zasady termodynamiki. Na szczęście podobmie jak bąk, który nie wie, że nie powinien latać, szkło także nie wie, że nie powinno istnieć. Wiele rzeczy jest przedstawione na etapie teorii, wymyślone na papierze i bez większych szans. Na razie, na eksperymentalne potwierdzenie. Takim przykładem jest czarna materia/energia czy tachiony. Jedno i drugie wg fizyki może istnieć. Gdyby tajemnicze midichloriany istniajaly i rzeczywiście potrafiły wytwarzać pole energii , podobnie jak bozony Higgsa potrafią wytworzyć pole, to Moc mogła by istnieć. Czy fizyka może wykluczyć takie zjawisko ?
/A jak zostało ogólnie rozwiązane/
Skoro napisałeś, znasz rozwiązanie, a wiesz, że fizyk raczej siedział nad scenariuszem, to dlaczego poddajesz pod to wątpliwość ?
-
Gość: fracky, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/08 12:18:39
/czy Moc opiera się na naszej fizyce". /

Już rozumiem o co Ci chodzi. Z całą pewnością Moc opiera się na naszej fizyce, ponieważ jako energia na przyklad ma zdolności naszej energii czyli można ją przekształcić np. na energię kinetyczna, elektryczną. Można ją zmagazynowac, skoncentrowac, przesłać. Gdyby nasze mięśnie miały do dyspozycji więcej energii, to mogły by pracować sprawniej czyli akrobacje Jedi jak najbardziej mozliwe. Jeżeli przenika wszystkie istoty, podobnie jak pole elektromagnetyczne, to jest nośnikiem informacji. Jak dla mnie klasyczna fizyka. ;-)
-
2016/01/08 12:25:22
Zmuszony jestem ponownie zwrócić Ci uwagę, że nie czytasz.
W żadnym punkcie nie napisałem, że znana nam ("nasza") fizyka wyklucza istnienie Mocy. Natomiast na razie Moc "istnieje" wyłącznie jako konstrukt teoretyczny w SW, więc wszelkie dywagacje co do sposobu jej działania (z midichlorianami lub bez) są czysto hipotetyczne i oparte o nieweryfikowalne założenie (tym Moc się różni od szkła).

dlaczego poddajesz pod to wątpliwość

Rozważałem scenariusze w oparciu o to co widziałem w filmie.
Potem przeczytałem "oficjalne wyjaśnienie", które sobie idzie zupełnie opłotkami do tych rozważań. I tyle.
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/08 13:23:35
/są czysto hipotetyczne i oparte o nieweryfikowalne założenie (tym Moc się różni od szkła). /

Podobnie jeszcze kiedyś bozon Higgsa czyli dlaczego mamy masę. Podobnie jak ciemna materia teraz to też tylko hipotetyczne założenie ale oparte na prawach fizyki.

Przyznaję się, że nie wiem o co Ci chodzi z tym zadawaniem głębokich pytań naukowo-egzystencjonalnych, a potem z automatu odrzucaniu wszelkich prób wyjaśnień. Może zadam pytanie wprost do czego zmierzasz ?
/które sobie idzie zupełnie opłotkami do tych rozważań./

Nie słyszałeś wczesniej o wessaniu gwiaZdy przez czarną dziurę?
-
2016/01/08 14:11:56
Podobnie jak ciemna materia teraz to też tylko hipotetyczne założenie ale oparte na prawach fizyki

Ciemna materia to założenie tłumaczące pewne obserwowane zjawiska.
Moc to póki co koncept dopisany do rzeczywistości. Owszem, gdyby odnotowano jej oddziaływanie, to zapewne rozpoczęłoby się poszukiwanie nośnika tej energii i jej przepływu oraz analizowanie jej pod kątem zasady zachowania energii.

W zakresie wessania gwiazdy odsyłam do 2016/01/08 10:05:53.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/08 17:27:11
Dyskusja dotyczy osadzenia sagi Lucasa na naszych prawach fizyki. Ty twierdzisz, że sprowadza się to jedynie do podstawowych elementów, argumentując to wpadkami typu Endor czy istnieniem samej Mocy. Ja twierdzę inaczej. Przypomnę, że mówimy tu o fikcyjnym wszechświecie z fikcyjną energią, która ma wyjaśnić umiejętności pewnych bohaterów. Mimo tego sama Moc, biorąc pod uwagę jej zastosowanie i stosujących zdradza cechy naszej eneregii, co każe sądzić, że przy jej projektowaniu brano pod uwagę prawa naszej fizyki. Zdaję sobie sprawę, że cały czas jest to wytwór wyobraźni ale całkiem wiarygodny i spojnie wyjaśniona jego natura.

Dodatkowo przykłady ze szkłem, lodem itd miały pokazać, że w fizyce jest sporo nieodkrytych obszarów, nawet w tak codziennych zjawiskach, że nie można wykluczyć jej istnienia.

Co do wpadek Lucasa, to jedynie konsekwencja pewnych obyczajów jakie panowały kiedyś. Jak pokazały nowe filmy, to się zmieniło diametralnie. Pozostał tylko dźwięk, który musiał, bo niejako ikona, symbol.

To są moje kontrargumenty popierające teze, że świat SW został głęboko osadzony na naszych prawach.

Natomiast przykład z ciemną energią czy materią, podałem by pokazać, że hipotetycznie istnieje we wszechświecie energia, o ktorej praktycznie nic nie wiemy- zupełnie inna od tej, którą znamy. Skojarzenie z Mocą chyba lekkie jest ? Niemniej jednak jest to hipoteza i kontrteorii jak to w fizyce teorertycznej jest kilka. Chcesz inny przykład ? Teoria Wszystkiego - ile jest obecnie teorii kandydujących do tego miana ?

/W zakresie.../
Tu się przyznaję, że wziąłem to za nabijanie się ze mnie - nieopatrznie wyskoczylem z tematem czarnych wczesniej.
-
2016/01/08 19:15:56
Punktem wyjścia było stwierdzenie "fizyka SW zawsze solidnie odbiegała od konwencjonalnej". Sam piszesz o "fikcyjnej energii", o której nie wiadomo jak by się zachowywała względem zasady zachowania energii, plus wszystkie zabawki działające w oparciu o hipotetyczny rozwój fizyki i techniki (torpedy protonowe bawią mnie od niepamiętnych czasów). Owszem, podstawowe prawa fizyczne działają tak samo, ale generalnie tak jest we wszystkich filmach (większość praw zwykle działa tak samo)... Natomiast ja się świetnie bawię obserwując obecne dyskusje typu "ale jak to możliwe, żeby przechodzić z/w hiperprzestrzeń w cieniu grawitacyjnym".
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/08 23:32:15
"jak by się zachowywała względem zasady zachowania energii"

A są jakieś przesłanki, że w formie w jakim występuję w GW łamię tę zasadę ?t

" hipotetyczny rozwój fizyki"

Bo hipotetyczny i eksperymentalny rozwój fizyki cały czas jest w toku, a pierwsze filmy mają już swoje lata. Nie mniej jednak problematyka czasu i przestrzeni jest ściśle zachowana np tunel czasoprzestrzenny,wielkość wszechświata. Generalnie to nie jest problem fizyki tylko nasz, ponieważ to za jej pomocą badamy otaczający świat.

Druga sprawa, co którą sam doświadczyłeś na własnej skórze, to Starkiller i wyjaśnienie jej działania. Zaczerpnięte czysto z wydziałów fizyki.



-
2016/01/09 08:51:19
Czyżbyś wycofał się z takich szczegółów, jak temperatura na planecie, po wygaśnięciu gwiazdy czy skutki nagłego zniknięcia grawitacji dla globu?

A relacja Mocy do zasady zachowania energii zależy od tego, jak wyglądają te przepływy z pola energii istot żywych do innych form energii, w tym czy zachodzą przepływy zwrotne. Z braku danych doświadczalnych należy to pozostawić jako pytanie bez odpowiedzi, niemniej większe wydatki energetyczne, już nawet nie typu dwudziestometrowy skok, ale rzucanie tonowym przedmiotem, powinny zostawić spory ślad w polu Mocy.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/10 12:10:37
"Czyżbyś wycofał się z takich szczegółów, jak temperatura na planecie"

Sory czas nie był ostatnio moim sprzymierzeńcem.
Dawno się wycofałem z tego zarzutu, podesłałem nawet link, gdzie wytłumaczono jakby wyglądała sytuacja na planecie bez gwiazdy. Wszystko było w porządku w filmie.

" z pola energii istot żywych"

Problem polega na tym, że nie ma czegoś takiego jak pole energii w fizyce. Jest gęstość ale samo pole energii, to nadanie wielkości skalarnej cechy fali. Niemniej jednak fala przenosi energię, co jest wykorzystywane już technice np do ładowania komórek z powietrza ;].
-
2016/01/10 12:51:24
"it's an energy field" :)

Kwestia terminologii nie odpowiada w żaden sposób na pytanie, jak energia Mocy jest rozmieszczona względem przestrzeni, jak jest przenoszona i jak wyglądają jej zmiany jej stanu (w tym jej przekształcenie w inną formę energii) - i jak się to wszystko ma do zasady zachowania energii...
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/10 14:09:56
Domniemam, że rozmieszczona jest w całym wszechświecie, podobnie jak pole elektromagnetyczne. Emiteremi tejże fali są midichloriany, energia może być pobierana z takiego pola. Midichloriany zostały wymyślone na wzór naszych mitochondriów czyli organella odpowiedzialne za dostarczenie energii do komórki. Więc o pochodzenie takiej energii nie ma co się martwić. Zasada zachowania energii mówi tylko, że ilość energii musi się zgadzać w układzie, więc wydaję mi się, że patrząc o tym co napisałem powyżej, nie powinno być z tym problemu.
-
2016/01/10 14:27:06
Mitochondria nie produkują energii z niczego i tak samo nie powinny midichloriany.
Jeżeli ktoś w określonym układzie spowoduje przeniesienie części energii Mocy na inne formy, to czy wtedy będziemy mieć osłabione pole Mocy, czy też nastąpi wyrównanie poziomu energii tego pola (kosztem czego)?
Pomijam kwestię jakie wartości energii są zmagazynowane w polu Mocy, patrząc na to jakie wydatki energetyczne nieraz się pojawiają. Not an easy one dla naszej fizyki :)
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/10 18:00:23
"Mitochondria nie produkują energii z niczego i tak samo nie powinny midichloriany. "

Każda żywa istota musi się odżywiać by żyć, energia jest czerpana z pożywienia, bezpośrednio ze słońca i tak dalej.

"czy też nastąpi wyrównanie poziomu energii tego pola (kosztem czego)? "

Jeżeli gęstość energii jest duża, to można założyć, że pobór musiał by być ogromny aby osłabić takie pole. Coś na wzór dużego zbiornika wodnego. Jeśli nawet wypompujesz 1000 m^3 z oceanu, to nikt nie zauważy tego. A ponieważ w galaktyce Lucasa żyję kilkaset bilionów istot( jeśli nie więcej), to o uzupełnienie nie powinno problemu. Na tym też polega zasada zachowania energii - sama w sobie nigdzie nie znika.
-
2016/01/10 18:25:14
Jeżeli gęstość energii jest duża

Mam jednak obawy, że relacja wielkości galaktyki do ilości żyjących w niej istot (i możliwej do dostarczenia przez nie energii generowanej przy pomocy zewnętrznego "paliwa" - zasada zachowania energii..) nie przemawia za dużą gęstością tej energii.
-
2016/01/10 18:36:14
Według pewnej książki gęstość energii Mocy to jakaś jedna miliardowa dżula na metr sześcienny.
-
Gość: fracky, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/10 20:11:50
"że relacja wielkości galaktyki do ilości żyjących w niej istot"

biliony zawsze będą większe niż miliardy, a te drugie opisują ilość gwiazd w naszym wszechświecie. Ilość żywych istot na Ziemi jest większa niż ilość gwiazd w Drodze Mlecznej. Dodatkowo galaktyka SW jest bardzo bujnie zamieszkała.

"Według pewnej książki gęstość energii Mocy "

EU ? Jeżeli tak to należy liczyć się z tym, że autor konsultował się fizykiem, który wykonał obliczenia.
-
2016/01/10 22:26:58
Wyrażę przypuszczenie, że jednak nie doceniasz znaczenia odległości między układami. Chyba że chciałeś zasugerować, że gęstość jest większa w okolicach pełnych życia.

A książka.. nie wiem czy należy do EU, jej tytuł to "The Science of Star Wars".
-
Gość: fracky, *.wyszkow.fuz.pl
2016/01/12 12:42:21
Linie pola są zamknięte. Znaczy to że mają charakter stały. Doceniam odległość i dlatego wspomniałem o fizyku, który dobral wartości zgodne z nauką i rzeczami, które dokonywali jedi. Bańka o promieniu 150 mln km, nawet przy gęstości 10^-9 J /m^3, to około 1,5 ×10^25 J.
Mam ciężki tydzień za sobą i przed sobą. Z założenia raczej nie liczyłem na konsensus ale dzięki za tą dyskusje. Pzdr