Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Czternaście wilków

Czternaście wilków. Czyli tyle, ilu było uczestników wyprawy Thorina pod Samotną Górę (choć więcej niż członków drużyny Pierścienia). Dużo? Nie wydaje się. A tyle właśnie wypuszczono tych sympatycznych zwierząt w Yellowstone, żeby żyły i rozmnażały się (o czynieniu sobie tej ziemi poddaną mowy nie było).

Wilki zaczęły polować na wszechobecne jelenie. Jelenie szybko nauczyły się, że park przestał być bezpieczną przystanią, i zaczęły się trzymać bezpiecznych miejsc, zamiast obżerać całą zieleń w dolinach rzek. Kiedy jelenie się wycofały, zieleń zaczęła odrastać, a wśród tej zieleni pojawiły się ptaki, bobry, wydry, ryby i liczna inna zwierzyna. Pojawiło się też więcej niedźwiedzi, skoro przybyło jagód.

Wilki przegoniły kojoty. Gdy kojotów było mniej, pojawiły się króliki i myszy, a w ślad za nimi przyszły ptaki drapieżne, łasice, lisy (jak w Puchatku...) czy borsuki.

A kiedy z dolin znikły trawożerne i na zboczach i brzegach wyrósł las, nawet rzeki się ustabilizowały. 

Czternaście wilków (dziś już o wiele więcej, oczywiście) spowodowało tę rewolucję w raptem 20 lat. A o tym wszystkim w tym krótkim filmie.

niedziela, 16 października 2016, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/10/16 20:45:43
Fajne, aże mi się przypomniał film jak rozwiązują ten problem na Wyspie Południowej tj. w Nowej Zelandii (strzelają do kopytnych z helikopterów)...
-
2016/10/16 21:59:52
Kiwis nie mogą reintrodukować wilka, bo nigdy go tam nie było, a jako gatunku inwazyjnego go nie wpuszczą. Zresztą te kopytne też tam sztucznie...
"jeleń rozmnożył się w Nowej Zelandii tak dalece, że po II wojnie światowej rząd zorganizował specjalne 'ekipy niszczące', złożone z zawodowych myśliwych, z których każdy ubijał w ciągu jednego lata do dwóch tysięcy sztuk! Według szacunkowych danych, od roku 1932 do 1954 zabito na obu wyspach około trzech milionów jeleni"
/A.Trepka, Król tasmańskich stepów, 1982/
-
2016/10/17 10:18:38
A, jeśli chodzi o te polowania z helikopterów, to one przede wszystkim są na obszarze ochrony jednego z najwspanialszych nowozelandzkich ptaków, czyli cudem ocalałego takahe.
-
2016/10/17 20:13:32
No, takich szczegółów nie znałem.

U nas z wilkami jest zdaje się ten problem, że gustują - tak jak myśliwi - w jeleniach zamiast dzików. Co jakiś czas objawiają nam się nawet jeleniożerne misie. Tylko dzików nikt nie jada... :)
-
2016/10/20 16:59:11
Z innej beczki: pseudokomentarzy reklamowych nie lubię. Nawet jeśli reklama sprowadza się do schowania linka pod nickiem (sam komentarz był doskonale beztreściowy, jak prawie każdy pseudokomentarz).