Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Czy język giętki mówi to, co pomyśli...

Mignęła mi niedawno informacja, na twitterze może, że niektórzy dziennikarze Telewizji Polskiej podobno nie zgadzają się wewnętrznie z tym, co mówią na antenie (jest faktem, że ostatnio ogłoszono parę dobrowolnych odejść z TVP). Kto chce, niech ciska gromy na ich dwulicowość czy hipokryzję, mnie natomiast nasunęła się myśl następująca.

Każdy, kto zagłębia się w jakieś środowisko, zaczyna - mniej lub bardziej świadomie - dostosowywać się do używanego tam narzecza. O żargonie wojskowym czy korpospiku powiedziano już tyle - zwłaszcza na wesoło - że nic nowego sam nie wymyślę, a jednak nieustająco kolejne pokolenia w wojsku czy korporacjach nasiąkają tamtejszym słownictwem i/lub składnią. Na swoim poletku widzę to samo, jak odruchowo prawnicy używają pojęć wziętych zaczerpniętych prosto z tomisk - a potem kolega Jaras pracowicie próbuje odczarować język i napisać proste pouczenie zrozumiałe dla prostego człowieka (które zarazem spełniałoby wymogi postawione przez Mądrego Ustawodawcę). A potem wszyscy wracamy do domów i mówimy normalnie (mam nadzieję)...

Osobną kwestią jest dostosowanie języka do wymogów politycznych. W każdym ustroju totalitarnym język w mediach był zestandaryzowany, używany bez względu na to co faktycznie myśleli jego użytkownicy. Przypominają się seanse nienawiści Orwella, podczas których Julia tak gorliwie okazywała nienawiść...

Wszystkim czytelnikom życzę, żeby w roku 2017 mogli używać języka zgodnie z tym, co myślą. I wszystkiego dobrego też.

sobota, 31 grudnia 2016, bartoszcze
Tagi: sąd książka

Polecane wpisy

  • Męski katar

    Od czwartku mnie nosiło, żeby opisać raz a porządnie, z dopracowaniem szczegółów, jak to jest z tą mityczną męską dolegliwością, która tyle drwin budzi w mediac

  • 10 z 18

    Serial pt. powoływanie nowej Krajowej Rady Sądownictwa (niektórzy piszą z małej litery ) powoli zbliża się do końca, na 15 miejsc w Radzie przeznaczonych dla sę

  • Patologia sądowa

    To było gdzieś w tym tygodniu. Stałem sobie w sądzie na korytarzu, czekając na swoją rozprawę (jeszcze miałem parę minut, lecz już byłem ubrany w strój urzędowy

  • OPOWIADANIA BIZARNE, czyli oddech

             Kiedy ekipa poszła, słońce zaczęło właśnie zachodzić i wtedy ujrzała niezwykły widok - czubki drzew gęstego północnego lasu ja

  • „Mały Książę" Antoine de Saint - Exupéry

     Pomyślałam, że tym razem skupię się na czymś, co nie przemija. I znalazłam idealną pozycję, która uczy tak wielu rzeczy, a mieści się zaledwie w stu stron

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/01/02 06:43:04
przez 30 lat innych masmedii w Polsce nie znałam, a i byłam przez te lata u źródła ... historia lubi się powtarzać, szkoda tylko że taka ... do siego roku! :)