Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Szmaragdowy styczeń

Zaczął się nowy miesiąc. Co logicznie rzecz biorąc oznacza, że skończył się poprzedni. A skoro miesiąc się skończył, to znaczy że lista poranników za miesiąc styczeń została zamknięta, finito, szlus.

Skoro zaś lista gotowa, to można ją opublikować (nie trzeba publikować, nie trzeba słuchać, ale jak ktoś chętny to.. większość polecam):
Happysad - Zanim pójdę
Coolio - Gangsta's paradise
Django Reinhardt - Avalon
Edda dell'Orso - His name was King
Caro Emerald - Tangled Up
James Brown - Old Landmark
Down Low - Johnny B
Lightnin' Hopkins - Woke Up This Morning
Lauryn Hill - Can't take my eyes off of you
Kled Mone - Hit the road Jack (Feeling good)
Lulu James - Sweetest thing
Dean Martin - Sway
Simon&Garfunkel - Scarborough Fair
Bruce Springsteen - Tougher than the rest
Joan Baez - Brothers in arms
Caro Emerald - Back It Up
Ludwik Sempoliński - Wąsik, ach ten wąsik 
Weezer - Buddy Holly
Aretha Franklin - Think
Wojciech Młynarski - Lubię wrony
Mecrab - Martini, Chiwawa, Gazpacho 

Pisałem w listopadzie, że Stevie Wonder powtórzył się, bo mianowałem listopad Miesiącem Wondera (odrobina ciepła w zimnym i ciemnym świecie). W styczniu zawładnęła mną Caro Emerald - jej żywiołowa zieleń (nie wierzę że to napisałem!) ubarwiała zimny i śnieżnobiały styczeń. Mam pewność, że gdybym nie uczynił z niej bohaterki tej notki, to dostałaby inną tak czy owak.

No to zagrajmy coś w sam raz na piątek wieczór - Back It Up

piątek, 03 lutego 2017, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: