Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Smutni chłopcy z Placu Broni

Chłopcy z Placu Broni nie mają lekko. Plac dawno zabudowany, pewnie już nie boli, zwłaszcza że szkołę też przeniesiono z ulicy Pawła na ulicę Prater. Starsi stoją oparci o szkolną bramę, zakładają ręce. Młodsi w kącie grają w kulki, starając się nie widzieć pomarańczowej plastikowej rynny.

Szkoła mieści się w zaniedbanym budynku, w którym brakuje wielu cegieł w murze. Ulica nie wygląda lepiej, w jej dalszej części pojawiają się blokowiska. Droga do namiastki Placu (plac Molnara) długa, zresztą to zwykły skwerek z kilkoma ławeczkami, bardziej się nadaje na mały piknik niż na chłopięce zabawy. Za to dosłownie na tyłach szkoły powstało wielkie centrum handlowe, wydłużające się na kolejne kwartały, ciężko w tych warunkach nie popaść w konsumeryzm (strach pomyśleć, że mógłby im zagrażać galerianizm).

Zastanawiam się, jaki jest stosunek obecnych uczniów do chłopców. Nabożny szacunek? Drwina? Znudzenie oklepanymi bohaterami? Byłem późnym popołudniem i w święto, więc niczego nie mogłem zaobserwować. Brąz ich postaci śniedzieje nieznacznie, więc są dotykani.

chłopcy z placu broni Budapeszt pomnik Węgry

chłopcy z placu broni Budapeszt pomnik Węgry

niedziela, 28 maja 2017, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Nyugta czyli paragon

    Wychodziłem wieczorem do sklepu, deszcz lał jak głupi, więc sięgnąłem do szafy po mało używaną kurtkę przeciwdeszczową. Wracając zacząłem grzebać w jej kieszeni

  • Przygoda na torze Formuły 1

    O Formule 1 wielu mówi, że to nudne, bo tylko się w kółko kręcą (na owal niech pójdą...). Często jest to prawda, czasem nie dzieje się prawie nic, nikt nikogo n

  • Z cukru był król...

    ...z piernika paź, królewna z marcepana, tak to jakoś szło w starej kołysance (raczej jej słuchałem niż ją śpiewałem). Zastanawialiście się kiedyś czy ktoś napr

  • Program ,,POCZYTAJMY"

    https://poczytajmy.ceo.org.pl/sites/mlodyobywatel.ceo.org.pl/files/poczytajmy_-_publikacja.pdf

  • Pilna potrzeba pilei...

    Pilna potrzeba posiadania pilei - została zaspokojona. Mam i ja! ;)))))))) Od miesięcy, pilea jest modna, podobnie jak monstera. Tak się składa, że obie te rośl

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/05/30 00:58:59
W pierwszej chwili pomyślałem, kiedy ja to czytałem? Dopiero po dłuższym czasie do mnie dotarło, że to było jeszcze w erze przedczytelniczej i przedtelewizyjnej... - zamierzchłe czasy. Był za to rzutnik, prześcieradło na drzwiach i bajki do wyświetlania klatka po klatce. Pamiętam, że chłopcy z placu broni byli bohaterscy, a najmłodszy miał na imię Nemećek (tak to się chyba pisało). A więc /6/7 lat.
P.S.
Dzięki za wspomnienie.
-
2017/05/30 07:16:06
Raczej się pisało przez cz, Nemeczek, w końcu to Węgier.
-
2017/05/30 10:53:06
Tak to zapamiętałem z napisów, ale głowy nie dam. To było tak dawno, że gdyby nie Twój wpis, pewnie bym sobie nie przypomniał. W końcu były też inne bajki, ale jakie, pojęcia nie mam. Może dlatego, że później je czytałem. A "Chłopców z placu broni" tylko widziałem na prześcieradle.