Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

O fobiach i ich wpływie na rzeczywistość

Ludzie boją się rekinów. Od ataków tych bestii umiera na całym świecie średnio 5 osób rocznie
Ludzie nie boją się krów. Te sympatyczne zwierzęta w samej Wielkiej Brytanii zabijały ostatnio średnio 3 osoby rocznie

Ludzie boją się latać, bo katastrofy lotnicze są straszliwe (nawet jeśli nie są skutkiem zamachu). W zeszłym roku w katastrofach lotniczych na całym świecie zginęło 325 osób, w najgorszym roku 1972 zginęło ich 2373.
Ludzie nie boją się jeździć samochodami. Na polskich drogach w wypadkach samochodowych w zeszłym roku zginęły 2993 osoby.

Ludzie boją się islamskich zamachów. W ciągu ostatnich 38 lat zginęło w nich około 20 tysięcy osób (średnio ponad 550 rocznie). Głównie muzułmanów.
Powinienem dla równowagi wpisać dowolną inną statystykę, choćby statystykę morderstw w Polsce (502 w 2016 roku), ale z poprzednich przykładów wynika, że fakty przegrywają z emocjami.

Wpis jest zainspirowany fragmentem rozważań Galopującego Majora.

wtorek, 29 sierpnia 2017, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/08/29 12:13:44
ludzie bywają bez sensu ... na tym świecie również ;)
-
2017/08/29 16:01:09
Przez pieski ginie rocznie do 25 tys. ludzi. Także w Polsce były drastyczne przypadki zagryzania niemowląt czy małych dzieci. Tutaj fobii nie dostrzegam, jedynie głupawe pomysły całkowitego zakazu łańcuchów (motywowane szlachetnymi pobudkami ale świadczące o braku kontaktu z rzeczywistością: kundle wiejskie biegające luzem są niesamowicie agresywne). Zakaz doprowadzi do wielu tragedii, bo właściciele im kojców nie sprawią tylko spuszczą te potworki samopas. O stratach w przyrodzie nawet nie wspomnę, bo temat o ludziach.

Nie jestem przeciwnikiem psów, żaden mnie nigdy poważnie nie skrzywdził, ale w moich spotkaniach z nimi to wyłącznie one są strona agresywną. Problem dotyczy niemal wyłącznie wiejskich psów. Proporcje agresywnych do neutralnych, czy przyjaznych wynoszą co najmniej 4:1. To efekt specyficznej selekcji.

By to wiedzieć pomysłodawcy musieliby jednak wyjść na świat zza szyby...
-
2017/08/29 17:21:49
Mój pies nie był groźny, ale wzdłuż płotu potrafił biegać i ujadać jak oszalały (fakt, że najczęściej na inne psy), wtedy na pewno dostałby łatkę agresywnego.

Link o krowach też zawiera dane o psach, ale na potrzeby notki wybrałem krowy :)
-
2017/08/29 19:21:31
wzdłuż płotu potrafił biegać i ujadać jak oszalały

Właśnie w tym sęk, że wzdłuż płotu niech sobie biega, ujada i jest szczęśliwy. Problem pojawia się gdy płotu nie ma, a są regiony Polski gdzie jest to normą. Wcale też fanem powszechnych grodzeń nie jestem, ale sorry: albo płot, albo łańcuch. Pies nie ma prawa łazić samopas, w tym jednym przypadku byłem fanem myśliwych odstrzeliwujących drzewiej psy wałęsające się po lasach (inna sprawa, że potrafili tego prawa nadużywać, i powodowała nimi wyłącznie ochrona "swojej" zwierzyny).

Najlepsze jest w tym wszystkim to, że psów w Wielkopolsce jest mało i są spokojne (na poważnie! - lata obserwacji), podobnie jest na Słowacji. Natomiast kundle w Małopolsce to koszmar. Nie zauważyłem by ktoś dokonał tych wiekopomnych obserwacji i wskazał korelacje.

No i póki co, krowa mnie żadna nie zaatakowała, niezależnie od regionu :) Choć te alpejskie były mocno rozpieszczone przez turystów (np. na przełęczy Grosse Scheidegg w Szwajcarii).
-
2017/09/01 20:25:13
Trafnie