Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Woodstock

Ludzie.
Młodsi i starsi.
Wysocy i całkiem mali.
Ładniejsi i brzydsi, kształtni i nieforemni.
Ubrani zwyczajnie lub w wyrafinowanych strojach.
Mający na włosach wianki, farby, wstążki lub wymyślne nakrycia.

Wszystkich łączyło jedno: muzyka (i dobra zabawa), niezależnie czy skakali pod sceną, stali bardziej w oddali czy siedzieli pod namiotami (o miłości i przyjaźni się nie wypowiadam, zwłaszcza pod namiotami).

A brud i śmieci? Fakt, deptanie po pustych puszkach było przeżyciem swoistym... Niemniej można było ich nie zauważać, tak jak się nie zauważa reklam internetowych (przy pewnej dozie wyćwiczenia), oraz oczywiście nie śmieciło się samemu.

Siema, Juras! Nie obiecuję, że przyjadę znowu.

sobota, 12 sierpnia 2017, bartoszcze

Polecane wpisy

  • Zielony Wrocław

    Kiedy - dawno temu, jeszcze w ubiegłym tysiącleciu, nie umiem się niestety powstrzymać przed używaniem tego grepsu - pierwszy raz zapoznawałem się lepiej z Wroc

  • Śmiech to zdrowie

    Którzyś specjaliści, nieważne czy uczeni radzieccy czy amerykańscy naukowcy, ustalili, że ludzie którzy się śmieją, są zdrowsi i żyją dłużej. Miałem wczoraj we

  • Łebskie myśli

    Upał. Rzadki nadmorski las. Ptaków nie słychać, czasem tylko jakiś owad zabrzęczy. Co jakiś czas przemykają, wzbijając na piaszczystej drodze tumany kurzu, cich

TrackBack
TrackBack URL wpisu: