Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Klęski żywiołowe

Patrzymy z zapartym tchem, jak przez Morze Karaibskie idzie huragan Irma. Już pobił ileś tam rekordów siły, już spustoszył niejedną wyspę, teraz wkracza na Florydę. Są zdjęcia i filmiki jak się woda podnosi, jak wiatr wszystkim miota, są słowa otuchy i modlitwy (co przed lub w trakcie) i próby pomocy (dla tych co już po). Jest pewna ulga, że idący za ulgą huragan Jose postanowił się wyszumieć na oceanie i nie dobijać spustoszonych przez Irmę wysp.

I kiedy tak patrzymy na tę Florydę i okolicy, to uświadamiam sobie, że dwa tygodnie temu podobnie patrzyliśmy na Teksas, kiedy wiatr, deszcze i powodzie atakowały okolice Houston. I zaczynam się zastanawiać, ilu z tych patrzących na Florydę i okolice pamięta o tych z Teksasu, o ich tysiącach zalanych domów, które teraz ktoś pewnie próbuje osuszać i remontować, żeby zdążyć przed może nierychłą, ale nieuchronną zimą (nawet poszukałem sobie dziś stron lokalnych gazet z Houston, żeby się zorientować co tam się pisze). 

I wtedy sobie przypomniałem, że kiedy wczytywaliśmy się w newsy z Teksasu o rekordowych opadach i pojawiających się ofiarach śmiertelnych, to gdzieś zupełnie na skraju strumienia wiadomości migały doniesienia o gigantycznych powodziach w Indiach i Bangladeszu. Może przechodziły niezauważone bo monsuny to nie huragany, a może dlatego, że kogo tam obchodzi Trzeci czy któryś tam Świat w porównaniu do tak cywilizowanych (choć równie obcych) Stanów Zjednoczonych. Przypomniały się Herberta o arytmetyce współczucia...

Tymczasem gdzie indziej na świecie w Kalifornii pożary lasów, potężne trzęsienie ziemi u wybrzeży Meksyku zabiło kilkadziesiąt osób (gdyby było bliżej, szkody mogłyby być znacznie wyższe), a w Jemenie nieustająca katastrofa humanitarna. A u nas billboardy.

niedziela, 10 września 2017, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/09/11 09:37:52
nie tylko u was ...
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/09/11 14:36:26
"które teraz ktoś pewnie próbuje osuszać i remontować, żeby zdążyć przed może nierychłą, ale nieuchronną zimą"

No rzeczywiście, ta zima ich musi strasznie przerażać... te temperatury w okolicach 15-17 stopni w dzień w najzimniejszym miesiącu w roku powodują pewnie całe mnóstwo odmrożeń, wychłodzeń organizmu, a nawet śmierci :D.
-
2017/09/11 15:23:48
Przeciętnie temperatura w nocy spada w zimie do 6-7 C.
-
Gość: fracky, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/09/11 16:16:41
Aaa... zapominałem, że w USA woda krzepnie już poniżej 10 stopni C :D