Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Dolores

Pisałem swego czasu przy okazji śmierci Wajdy, że ludzie wzdychają na wieść o śmierci kogoś znanego, właściwie nie wiadomo z jakiego powodu - bo niekoniecznie ten zmarły mógł dawać coś więcej niż wspomnienie (Wajda wciąż kręcił). Przychodzą takie wiadomości o śmierci kogoś tam (dziś rano np. legendarnego amerykańskiego kierowcy Dana Gurneya) i człowiek kwituje je skinieniem głowy. A czasem jednak wiadomość o czyjejś śmierci robi jednak wrażenie na człowieku (ostatnio tak miałem przy fałszywej wiadomości o śmierci Arethy Franklin), w końcu nieco ponad roku temu informacja o śmierci Carrie Fisher głęboko przeorała mnie w środku, sam nie wiedziałem jak wiele dla mnie znaczyła jako Księżniczka Leia (i nie dlatego, że ominął - mnie i Ją - Epizod Dziewiąty, gdzie miała być jedną z głównych bohaterek).

Dolores O'Riordan poznałem pewnie w 1994 roku, nie będę udawał eksperta który zapamiętał ją wcześniej. "Zombie" gryzło do kości i zostało ze mną na zawsze (pojawiało się zresztą w moich głosowaniach w Topach), ale byłoby krzywdzące dla Dolores i zespołu The Cranberries sprowadzanie ich do wykonawcy tej jednej tylko piosenki. Zespół tworzył klimat w swoich piosenkach, a Dolores zachwycała głosem. I co z tego, że dziś nie byli w stanie wykrzesać z siebie tyle co 20+ lat temu?

Na pożegnanie zmarłej dziś nieoczekiwanie Dolores jej (ich) utwór o najbardziej adekwatnym tytule - "Kiedy odeszłaś" (nawet jeśli nie wiemy czy rodzaj był prawidłowy). When You're Gone. Choć mogłoby ich być wiele. 

RIP Dolores.

poniedziałek, 15 stycznia 2018, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/01/16 19:39:42
The Cranberries - moja miłość z późnej podstawówki i liceum. Tyle razy zasypiałem z tym - najczęściej nieco mrocznym - klimatem w słuchawkach np. przy mało znanym "Fee Fi Fo".
Tymczasem od dawna nie śledziłem losów, nie wiedziałem nawet o tak poważnych problemach Dolores z depresją. Czuję się jednak jakby umarł mi ktoś bliski...
-
2018/01/16 19:43:20
Tak to nieraz działa, że dopiero kiedy ktoś umiera, to pojmujemy ile znaczył.
-
2018/01/28 21:48:33
Tęsknimy za ludźmi którzy odchodzą. Żałujemy, że nie poznaliśmy ich bardziej, że oni nie powiedzą nic już więcej. W jej przypadku, w jej dokonanym wyborze, w tamtej chwili na pewno czuła, że za chwilę będzie ulga, że przestanie "huśtać się" w głowie, że osiągnie spokój. Ona to ma a my...? Zawsze smuci mnie fakt, że artyści są tak delikatni, że my zwyczajni szarzy ludzie nie potrafimy im pomóc.