Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Różowy flaming

Zbliża się początek kolejnego sezonu Formuły 1. Jesteśmy już po pierwszych prezentacjach nowych samochodów, które magicznie z dnia na dzień zmieniały wygląd w miarę jak z fabryk wydostawały się kolejne nowe części, przeznaczone na ten właśnie sezon, a nie pożyczone z zeszłorocznych zapasów. Jesteśmy już także po pierwszej serii testów, solidnie utrudnionej przez mroźne podmuchy z Syberii, strasznie żałuję że nikt nie zrobił zdjęć kolorowych samochodów na tle zaśnieżonego toru w Barcelonie. 

Wygląd samochodów to jeden z głównych tematów, z jednej strony są kolorowe niczym wiosenne kwiaty, bardziej może nawet niż w zeszłym roku. Z drugiej strony bardzo rzuca się w oczy obowiązkowy element ochronny, nazywany halo, mający chronić kierowców przed nisko latającymi dużymi przedmiotami typu koło. Opinie o halo... te najżyczliwsze są rodzaju "wygląda to lepiej niż się spodziewałem", tych nieżyczliwych nawet nie będę cytować.

Force India 2018 pink livery halo F1

W tym roku nie chce mi się robić przeglądu wszystkich samochodów (ciekawych odsyłam do Karola, nawet można sobie zagłosować który najładniejszy), zajmę się tylko tym jednym powyżej. Różowe barwy Force India to już prawie mała tradycja (drugi sezon...), moją uwagę przyciąga halo. Patrzyłem na nie na różnych zdjęciach i filmikach z przejazdów testowych, i nie umiałem powstrzymać skojarzenia z wygiętą, różową szyją flaminga, i bardzo mi się to podoba.

Co za pech że w jakiejś chwili udekorowali to jakimś ustrojstwem.

piątek, 02 marca 2018, bartoszcze
Tagi: fotka bzdury

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: