Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Liczyć jak Grant Thornton

Prawo. Prawo. Dużo prawa mamy. Mówią, że z każdym dniem przybywa coraz więcej i więcej. Jest nawet firma doradcza która zajmuje się zliczaniem, ile tego prawa dokładnie przybywa każdego roku (chciałem napisać, że każdego dnia, ale nie chciałbym przypisywać tego na wyrost). Podobno gdyby ktoś chciał czytać wszystkie przyjmowane w 2017 roku ustawy i rozporządzenia, musiałby na to poświęcić 3 godziny i 37 minut z każdego dnia roboczego (w sumie opublikowano w 2017 roku 27118 stron przepisów) - co przedstawia się jako straszliwą barierę biurokratyczną rozwoju gospodarki.

Wdałem się o poranku w krótką wymianę zdań z przedstawicielem firmy doradczej i postanowiłem zmarnować chwilkę na pokazanie jak to wygląda. Nie mam niestety dostatecznie długiej chwilki, żeby przeanalizować choćby miesiąc prawotwórstwa (w marcu w Dzienniku Ustaw dokonano 209 publikacji), więc ograniczyłem się do minimalnej próbki z dnia 1 marca roku. Tego dnia w Dzienniku Ustaw dokonano 11 publikacji, czyli powyżej średniej wynoszącej (przy 22 dniach roboczych w marcu 2018) 9,5 publikacji dziennie. Z tych 11 ogłoszonych aktów trzy to teksty jednolite - jednej ustawy i dwóch rozporządzeń (pomijamy bo to nie "nowe przepisy", firma również je pomija w metodologii - plusik). Pozostałe osiem to rozporządzenia, liczące sobie 35 stron (wg Dziennika Ustaw, nie w przeliczeniu na maszynopis). Dużo? Jak sobie wyobrazimy "35 stron przepisów", to wydaje się pokaźny stosik. Ale...

Rozporządzenia z natury swojej są aktami niższego rzędu, o charakterze wykonawczym, wydanymi na podstawie konkretnych ustaw i najczęściej służącymi uregulowaniu kwestii szczegółowych, o których przeciętny prawnik (a tym bardziej przedsiębiorca czy obywatel) nawet nieraz nie pomyśli, i z którymi - z prawdopodobieństwem przekraczającym 90% - nigdy się nie zetknie.

Przedmiotem 8 rozporządzeń opublikowanych w dniu 1 marca 2018 roku były kwestie:
1. zmiany szczegółowego wykazu czynności wykonywanych przez Oddział Celny w Małaszewiczach,
2. właściwości prokuratury we Włoszczowie,
3. dodania jednej pozycji w wykazie chorób zwierząt, których rozpoznawaniem zajmuje się jedno z laboratoriów Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach,*
4. liczby osób powoływanych na ćwiczenia wojskowe w 2018 roku (nieco ponad 2 tysiące, gdyby kogoś interesowało)
5. trybu wypłat związanych z Europejskim Funduszem Morskim i Rybackim,
6. sposobu ustalania tożsamości przy legitymowaniu przez Straż Ochrony Państwa (dawny BOR), czyli jakie dokumenty będą dla funkcjonariusza wystarczające,
7. zniesienia pełnomocnika ds. informatyzacji wymiaru sprawiedliwości,
8. ocen okresowych i opinii służbowych funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej.
*żeby dokładnie się tego dowiedzieć, musiałem sięgnąć do głównego rozporządzenia, sama zmiana jest bardzo enigmatyczna ("w załączniku w tabeli w Lp w kolumnie dodaje się..."

Z tych 35 stron, aż 25 stron przypada na rozporządzenie o ocenach i opiniach. Z czego 20 stron to wzory dokumentów. 

Teraz każdy sam sobie może w spokoju odpowiedzieć: gdyby przeglądał treść Dziennika Ustaw, to czy po zobaczeniu spisu treści zaglądałby głębiej. O ile oczywiście nie dokonuje transportów przez Małaszewicze, nie zajmuje się sprawami karnymi w okolicach Włoszczowy, nie ubiega się o dofinansowanie z Funduszu... Dla firmy doradczej Grant Thornton wszystkie te strony przepisów wyglądają tak samo.

wtorek, 03 kwietnia 2018, bartoszcze
Tagi: statystyki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: