Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Pamiętniczek mundialowy (1)

14 czerwca, 18:28

Po obejrzeniu meczu Rosji z Arabią Saudyjską mam refleksje na przyszłość:
- dzięki powiększaniu liczby uczestników takich bylejakich meczów na mundialach będzie więcej,
- zobaczymy w następnych latach jeszcze słabsze drużyny w charakterze gospodarzy, i nie mam na myśli Kanadyjczyków.
I aż poszedłem sprawdzać, kogo Saudyjczycy musieli ograć, żeby się zakwalifikować (Australię, Emiraty, Irak i Tajlandię), bo mam wrażenie, że polscy ligowcy lepiej by dawali radę. Pierwszoligowcy.
A sborna miała zabójcze getry.

15 czerwca, 14.03

Urugwaj z Suarezem i Cavanim gra z Egiptem wciąż jeszcze bez Salaha. Wyczekuję z utęsknieniem na pierwsze strzały na bramkę, żeby wyobrażać, jak piłka zmierza poza jekaterynburski stadion, obok tych niepowtarzalnych trybun znajdujących się poza stadionem.

15 czerwca, 17.17

Marokańczycy grają tak szybko, że obraz telewizyjny wydaje się nie nadążać i wygląda jakby puszczać na Rubina obraz z ZX Spectrum po słabującym kablu. 
Ich gra może się podobać, ale ciekawe czy przy bardziej doświadczonej drużynie niż Iran byliby w stanie tak się bawić przestrzenią, tak rzucać podaniami. No i ciekawe na ile im sił starczy.
Aha, nie wiem jak to możliwe, ale ten trzeci w kolejności mecz Mundialu ma oficjalnie numer 4.

15 czerwca, 21.41

Jak czasem kąt widzenia wiele zmienia. Wydawało się, że Cristiano Ronaldo rzuca piłką w Jordi Albę (nie byłoby to zaskoczeniem, był obrażony, bo Portugalia przegrywała, wcześniej skandalicznie zachował się wobec sędziego). W powtórce z odwrotnej strony wyglądało, jakby ją po prostu podawał do wykonania autu, a Alba celowo jej nie złapał.

piątek, 15 czerwca 2018, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: