Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Pamiętniczek mundialowy (6)

30 czerwca, 11.17

Trochę żałowałem, że Kolumbia wygrała naszą grupę. Gdyby skończyła na drugim miejscu, to w górnej połówce drabinki byłyby 4 drużyny południowoamerykańskie, z teoretyczną szansą na awans wszystkich 4 do ćwierćfinałów. Z kolei w dolnej połówce do 7 drużyn europejskich... mogliśmy dołączyć jako ósma i zrobić sobie małe Euro. Zwłaszcza że zagralibyśmy z Anglią.

1 lipca, 18.15

Cudowny w swej złośliwości tweet:
Don't cry 4-3, Argentina.

2 lipca, 17.08

Zaczynam poważnie żałować, że nie znalazłem na satelicie niemieckiej telewizji publicznej. Nie, nie chodzi o protesty polityczne ani o narodowe reklamy, tylko o komentatorów. Polscy podniecają się, że Ney-MAR (akcent jak w TVP) CUDOWNIE GENIALNIE wbił piłkę do bramki wślizgiem. Niemieckich bym też zrozumiał, niestety.

3 lipca, 22.15

Imponuje mi Yerry Mina. Po czterech meczach ma tyle samo strzelonych bramek z gry (czyli wszystkie bez karnych), co Harry Kane. Chciałbym go zobaczyć w parze z Bednarkiem, też mi chłopak się podoba. 

piątek, 06 lipca 2018, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: