Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Blog > Komentarze do wpisu

Miliony Sapkowskiego

Jednym z bardziej rozpalających dyskusję w ostatnim czasie tematów była kwestia pieniędzy za "Wiedźmina". Gdyby ktoś przegapił, to przypomnę - prawnicy reprezentujący Andrzeja Sapkowskiego (tego pana, który wymyślił postać świat wiedźmina Geralta) wysłali wezwanie do firmy CD Projekt RED (która wykorzystała świat wymyślony przez Sapkowskiego do stworzenia serii gier "Wiedźmin"), żeby uprzejmie podzieliła się zyskami, bo to co Sapkowskiemu zapłaciła zgodnie z umową (umowami?) to zdecydowanie za mało. W wezwaniu zasugerowano, że odpowiednią kwotą byłoby jakieś sześć procent zysków, a że zyski przekroczyły już miliard...

Nie, nie będę analizować samej konstrukcji prawnej tego żądania, powiem tylko że ma ono swoją podkładkę w przepisach prawa autorskiego, koledzy prawnicy komentowali, że to próba "testowania" przepisu. Nie będę analizować choćby dlatego, że za mało wiem o umowach zawartych między autorem a firmą (jedni mówią że była jedna, inni - że więcej), jeśli chodzi o różne haczyki które wchodzą w grę, to opisał je na przykład Olgierd Rudak i nie chce mi się powtarzać.

Skupię się na zagadnieniu zupełnie innym. Prawnicy patrzą w swój profesjonalny sposób, wiele widziałem natomiast komentarzy, że zasadniczo twórcy się powinno należeć, bo to słuszne, i że kapitalistów należy... I tak sobie zacząłem myśleć. Wielkie zyski CDProjektu pojawiły się w istocie po trzeciej grze z serii (nie szukałem dokładnych wyników, bo pierwsze dwie wszyscy pomijają), czyli - logicznie rzecz biorąc - nie postacie Sapkowskiego przyciągały miliony. Na stworzenie gry "Wiedźmin 3: Dziki Gon" firma wydała ponad 300 mln złotych, pracowały nad nią setki ludzi; chwalono wielkość zaprojektowanego w grze świata, jego różnorodność, staranność jego wykonania, rozmaite aspekty związane ze sposobem gry... (sam uczciwie powiem, że nie grałem, więc nie mam zdania)

I tak doszedłem do pytania: dlaczego właściwie na podwyższenie wynagrodzenia miałby zasługiwać autor opowiadań, twórca postaci i ich świata (zarabiający notabene na wydaniach tychże opowiadań, przynajmniej w teorii), bardziej niż projektanci i programiści, którzy ten świat przełożyli na obrazy poruszające się na ekranie monitora i reagujące na polecenia z myszek, klawiatur czy padów? A idąc szerzej - jeżeli uważamy, że dochód/zysk firmy z tytułu produkcji gry jest na tyle wysoki (kilkakrotność tego co wydali na produkcję), że powinna się nim podzielić z kimkolwiek (poza akcjonariuszami oczywiście), to dlaczego ma czynić jednostkę milionerem, a nie przeznaczyć miliony dla dobra wspólnego (choćby w formie podwyższonego opodatkowania)?

W tym wpisie nie ma odpowiedzi, są tylko pytania. 

niedziela, 07 października 2018, bartoszcze

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/10/08 18:36:25
Może Sapkowski "nie zasługuje na wynagrodzenie za wykorzystanie postaci", ale należy mu się odszkodowanie za przerobienie (ponoć) w ostatniej grze Geralta na brutala.
-
2018/10/08 19:14:01
Wolę nie myśleć ile jest mu winna TVP za wyprodukowanie serialu wiedźminoprawiepodobnego ;)
-
2018/10/08 20:26:18
Riposta mi się podoba.
-
Gość: ruryk, *.imgw.pl
2018/10/10 11:57:04
" czyli - logicznie rzecz biorąc - nie postacie Sapkowskiego przyciągały miliony."

Nie do końca to wiadomo, bo to właśnie w trzeciej części pojawiają się Yennefer i Ciri (i jeszcze kilka innych), w poprzednich grach nieobecne, jedynie wspomniane
-
2018/10/10 15:39:27
@ruryk
Zostawiam prawnikom Sapka wykazywanie, że gracze kupowali głównie dla tych postaci.
Szerzej potencjalne zagwozdki opisywał prof. Markiewicz w tekście, któremu trudno było dać bardziej mylący tytuł :)
www.prawo.pl/biznes/andrzej-sapkowski-domaga-sie-60-mln-za-wiedzmina-opinia-prof,308376.html
-
2018/10/11 13:27:21
Zaglądam, czy nie poruszyła Cię wypowiedź min. Muchy; - "nadzór nad legalnością procedury nie należy do obowiązków Prezydenta" (cyt. z pamięci). Wydawało mi się, że w świetle Konstytucji nadzór na przestrzeganiem praworządności jest nadrzędnym obowiązkiem polskiego Prezydenta, że poza obronnością i sprawami zagranicznymi, pozostałe prezydenckie prerogatywy wręcz są narzędziem realizacji tego obowiązku?
-
2018/10/11 17:21:33
@alp
Tylko czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji jest obowiązkiem Prezydenta [sarkazm mode off]

Na blogu staram się politykę jednak omijać (nie zawsze się udaje), mocniej odreagowywuję na twitterze jak już.