Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi
Kategorie: Wszystkie | Bez | Eko | F1 | Junior | Język | Kult-ura | Milionerzy | Prawo | Sport | Z podróży
RSS
środa, 30 kwietnia 2008

W trakcie wieczornej kąpieli Junior zwraca się do Ojca:

- Niech się Tata weźmie wreszcie do roboty..

Jedyne co go usprawiedliwia, to to, że wiernie powtórzył za Matką:)

21:46, bartoszcze , Junior
Link Komentarze (2) »

Na początek tabelka (heh, opanowałem nową funkcję edytora TinyMC:)). W tabelce kolejność wg klasyfikacji Ecclestone'a, potem miejsce i punktacja w klasyfikacji Bartoszcze, na koniec dane z oficjalnej klasyfikacji F1.

Poz.E Nazwisko Miejsca Poz. B
Pkt. B Poz.F1 Pkt F1
1Raikkonnen 1,1,2 1 66
1
29
2 Massa
1,2,-
2
40
4
18
3Hamilton 1,3,5
3
39
2
20
4
Kubica 2,3,4
4 30
3
19
5Heidfeld
2,4,6
5
23
5
16
6 Kovalainen
3,5,5
6
18
6
14
7
Rosberg
3,8,14
7
11
9
7
8Trulli
4,6,8
8
9
7
9
9
Alonso
4,8,10
10
6
10
6
10
Webber
5,7,7
9
8
8
8

Jak na razie klasyfikacja Bartoszcze nadal wykazuje dużą zgodność z klasyfikacją Ecclestone'a:) a w porównaniu do alternatywnych, oficjalna klasyfikacja jest "krzywdząca" dla Massy i Rosberga. Po Bahrajnie różnice w czołówce były nawet wyraźniejsze. Ale mamy w końcu dopiero 4 wyścigi za sobą..

Jak mnie kiedyś podkusi, to przeliczę w tych punktacjach wyniki ubiegłego sezonu. Ale może mi przejdzie:)

19:26, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 kwietnia 2008

W sobotnich Milionerach okazało się, że znajomość matematyki zawsze się przydaje - pierwszy zawodnik (nauczyciel!) odpadł na pytaniu o najmniejszą liczbę doskonałą (możliwości: 5, 6, -6, 28). Tym, co czyni to zdarzenie godnym uwagi:) jest jednak fakt, że zawodnik poszedł w tym przypadku za błędną podpowiedzią publiczności (ponad 70%!) i wybrał odpowiedź (brzmiała ona: 5), którą sam wcześniej odrzucał! Skłania to do refleksji, że powrót do powszechnej matury z matematyki jest jednak celowy.

W późniejszej części programu mieliśmy natomiast dojście w niezłym stylu (ze sporą dawką gry ryzykownej ze strony zawodniczki nie zawsze pewnej odpowiedzi) aż do 250 tysięcy złotych. I okazało się, że typowa dla klasycznego wykształcenia wiedza o wojnach punickich może być nie mniej przydatna od wiedzy o preferencjach kibicowskich Wojciecha Olejniczaka:)

Tagi: Milionerzy
21:55, bartoszcze , Kult-ura
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 kwietnia 2008

Studzenie emocji przed wyścigiem okazało się w pełni uzasadnione, bo ostatecznie Robert skończył, jak zaczynał - na czwartej pozycji (Alonso zgodnie z przewidywaniami odpadł z czołówki, choć miał potem szansę nawet na piąte miejsce, za to LH wyprzedził Roberta na starcie, wykorzystując rzekome problemy BMW z ruszaniem ).

Znacznie bardziej interesujący jest tym razem przypadek Nicka Heidfelda - miał on sporo pecha, ponieważ najpierw przejechał koło zjazdu do boksów tuż przed otrzymaniem sygnału do zjazdu , a na następnym okrążeniu na torze pojawił się safety car i Heidfeld miał do wyboru albo zjechać do boksu i mieć pewną karę, albo zaparkować na poboczu z powodu braku paliwa. Zdarza się, ostatnio trzy wyścigi temu w Australii (Barrichello). To, co mnie ciekawi, to motywacje stewardów - dlaczego Barrichello za identyczne przewinienie otrzymał wtedy karę drive-through, a Heidfeld stop&go? Gdyby Heidfeld również został ukarany drive-through, byłby o 10-12 sekund do przodu, co - patrząc na wyniki - mogłoby mu dać nawet 6 miejsce. Zobaczymy, jakie to będzie miało przełożenie na końcu sezonu..

A klasyfikacje alternatywne jak zwykle za kilka dni:)

21:59, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »

Pewnego ranka Ojciec pyta Juniora z głupia frant, co mu się śniło, a Junior odpowiada (po trochu):

- Czarna wołga.. i zielona syrena.. jeździły po czarnej plamie.

Skąd on wie, co to wołga i syrena? 

21:41, bartoszcze , Junior
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 kwietnia 2008

Fernando Alonso swoim występem w kwalifikacjach rozbudził nadzieje - byłoby ekstra, gdyby dołączył do walki o podium (tak, wiem, to strzelanie Robertowi w plecy:)), ale zdaje się on sam w to realnie nie wierzy. W końcu wynik w kwalifikacjach może zależeć od parametrów ustawionych typowo pod kwalifikacje. A wyścig, to wyścig.

Robert spisywał się znakomicie, ostatecznie rusza z czwartego miejsca i może realnie myśleć o podium. Jak wysoko? Po Bahrajnie znalazłem myśl, że skoro w Australii był drugi w kwalifikacjach, w Malezji drugi w wyścigu, w Bahrajnie pierwszy w kwalifikacjach, to w Barcelonie.. Chciałaby dusza do raju:) Realnie rzecz biorąc, przy odrobinie szczęścia nie jest to niemożliwe - strategia powinna pozwolić na wyprzedzenie Alonso (jednak), Massa moze wypaść, Raikkonnen może mieć defekt, McLareny wydają się ciut wolniejsze.. Ale nie ma co niepotrzebnie rozbudzać oczekiwań.

21:43, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 kwietnia 2008

Ostatnio pisałem o spamerach, którzy wysyłają maile podszywające się pod Naszą-klasę, i że zdziwiło mnie schowanie w treści maila m.in fragmentu z Dickensa. Miałem jakieś ciche przypuszczenia na ten temat, po czym zupełnie przypadkiem znalazłem po paru dniach na stronie Projektu Gutenberg taką informację o sposobie wykorzystywania tekstów z tego projektu:

"Spammers regularly harvest PG books to provide innocent-looking text to poison your spam filter."

Czyli w swobodnym tłumaczeniu - spamerzy regularnie tną książki z PG, żeby uzyskać niewinnie wyglądający tekst, który oszuka filtr antyspamowy.

Nie żebym się czul zdziwiony:)

 

21:56, bartoszcze , Bez
Link Dodaj komentarz »

Co zrobić, kiedy przy ubieraniu do snu Junior oczekuje pracy na zmianę: Matka ubiera lewą nogawkę, Ojciec prawą, Matka prawy rękaw, Ojciec lewy, Ojciec zapina górne guziki, Matka dolne?

Zawsze można parsknąć śmiechem. Działa:)

21:56, bartoszcze , Junior
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 kwietnia 2008

Od jakiegoś czasu zastanawiało mnie, ile prawdy jest w haśle o globalnym ociepleniu. Mniej więcej od czasu, kiedy przeczytałem "Państwo strachu" Crichtona - szczerze mówiąc, książkę daleką od jego szczytowych osiągnięć, wyraźnie ideologicznie podbudowaną, lecz przytaczającą setki danych podważających globalne ocieplenie. I przede wszystkim stawiającą jasno jedną kwestię - globalne ocieplenie to nie fakt, tylko teoria naukowa.

Zanim zabrałem sie sam do poszukiwania danych (Crichton swe dziełko pisał na początku wieku), dokładnie na ten temat napisała "Polityka", w sposób do bólu przekonywający.

Przyznam jednak, że kiedy czytam w "National Geographic" dane (poparte zdjęciami) np. o zanikaniu lodowców, czy zapoznaję się z danymi o przesuwaniu się w górę granicy wiecznego śniegu, czy topnieniu syberyjskiej zmarzliny, to wątpliwości nie chcą zniknąć.

Jaki z tego laik może wyciągnąć wniosek? Tylko taki, że odpowiednie manewrowanie danymi, potrafi udowodnić każdą tezę, włącznie z wzajemnie się wykluczającymi. A ten, który nie ma pełnego dostępu do danych lub nie ma jak ich zweryfikować bądź nie wie jak je interpretować, pozostanie zdany na niełaskę "fachowców" i będzie musiał wybierać na podstawie wiarygodności argumentacji stron. Czyli i tak prawdy nigdy nie pozna.

Na razie globalnego ocieplenia się nie boję. Jakby co, jestem ciepłolubny i będę płacił niższe rachunki za ogrzewanie.

UPDATE: Link do tekstu z Polityki został poprawione - dzięki za zwrócenie uwagi.

 

23:43, bartoszcze , Eko
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 kwietnia 2008

Chłopak dostał propozycję od nie byle kogo , żeby przyjąć obce obywatelstwo i zostać reprezentantem (na koszulkę Canarinhos nie miał wszak szans). Jego krajanie przyjmują obce obywatelstwa na całym świecie od Portugalii przez Katar aż po Daleki Wschód. I nagle się okazuje, że w jego przypadku to sprawa honoru Polski, aż do demonstracyjny gest ofiary komunizmu.

A na dodatek nie mam przekonania, że Rodżer będzie miał decydujący wpływ na ewentualne sukcesy Polski na Euro 2008. Więc właściwie po co mu to wszystko?

No, ale sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało.. 

18:41, bartoszcze , Sport
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3