Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi
Kategorie: Wszystkie | Bez | Eko | F1 | Junior | Język | Kult-ura | Milionerzy | Prawo | Sport | Z podróży
RSS
czwartek, 13 marca 2008

 

Podczytałem sobie trochę ostatnio gazetowe forum Religia.

I znowu uderzyło mnie zapamiętanie, z jakim tzw. "racjonaliści" próbują wmówić w innych, że stanowiąca istotny element ich światopoglądu teza o nieistnieniu Boga (lub bogów) ma charakter obiektywny, podczas gdy przy użyciu ich własnych kryteriów nie dość że ta teza w sposób racjonalny jest łatwa do obalenia, to wręcz można przy ich pomocy pokusić się o "racjonalne" uzasadnienie Boga (w granicach koncepcji, że wystarczające jest uprawdopodobnienie).

Czymże innym jest zatem "racjonalizm", jeżeli nie wiarą w określony, preferowany przez siebie kształt świata?

PS. Muszę na przyszłość zrezygnować z entera między wstępem a treścią - strasznie pusto wygląda. Ot, połączenie neofityzmu z niechęcią do sprawdzenia wyglądu notki przed publikacją:)

10:34, bartoszcze , Bez
Link Komentarze (1) »

 

Traktuję to jako totalny eksperyment (niech będzie, że to gdzieś 110-tysięczny taki eksperyment w tym serwisie). Niczego szczególnego się po tym blogu nie spodziewam, być może za tydzień, miesiąc czy rok mi się znudzi.

Na razie widzę, że brakuje mi znaczków edytora:) ale człowiek do wszystkiego się potrafi przyzwyczaić.

06:31, bartoszcze , Bez
Link Dodaj komentarz »
1 ... 176