Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: Hungaroring

niedziela, 08 sierpnia 2010

Ostatnie GP Węgier oglądałem tylko fragmentarycznie, powiedzmy że drugą połowę, więc nie widziałem momentów najbardziej traumatycznych dla kubicofanów, za to śledziłem zdarzenia z udziałem Rubensa Barrichello. Najpiew "walczył" z Pietrowem (który trochę zaczyna mi psuć plan zupełnie innej notki:)), po czym - po obowiązkowej zmianie opon - wyjechał za Schumacherem i zaczął go gonić. Zapowiadało się to od początku atrakcyjnie, bo Barrichello na świeżych gumach vs Schu na już nieco zużytych, no i do tego podteksty - stary mistrz kontra jego wierny pomocnik, powracający mistrz kontra walczący o tytuł w zeszłym sezonie, no i bolid zaliczany przed sezonem do Top 4 kontra bolid z drugiego rzędu.

Barrichello dogonił Schu. Spróbował raz, drugi, wreszcie przylepił się do Mercedesa na prostej startowej i skoczył po wewnętrznej. Wytrzymał do końca, choć Niemiec spychał go aż po centymetry od betonowej ściany; kiedy go wreszcie wyprzedzał, ciął linię wyjazdu z pitlane, bo inaczej się nie dało. I zajął ostatnie punktowane miejsce. Ten manewr przejdzie do historii F1.

A Schumacher po raz kolejny powinien przemyśleć kontynuowanie kariery. Niedawno w walce o punkty objechał go żółtodziób Pietrow, teraz przegrywa sromotnie z Williamsem, niepunktowane miejsca to już reguła. I jeszcze 10 miejsce w plecy na starcie kolejnego wyścigu.

PS. Byłbym zapomniał o gratulacjach dla Pedro de la Rosy. Punktując na Hungaroringu, opuścił niezby zacne grono zawodników o zerowym dorobku z sezonie, w którym teraz pozostali już tylko zawodnicy Lotusa, Virgin i HRT, którzy potrzebowaliby jakiegoś kataklizmu, żeby zapunktować, wyścigu takiego jako Monaco 1996.