Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: blogday

środa, 31 sierpnia 2016

2009. 2010. 2011. 2012. 2013. 2014. 2015...

Nie, nie liczę baranów. To kolejne lata, w których brałem udział w zabawie Blog Day, czyli poleć innym pięć blogów jakie czytasz. Przez te wszystkie lata poleciłem około trzydziestu blogów, i zasadniczy problem polega na tym, że coraz mniej blogów czytam, a jeszcze mniej zapoznaję nowych. Nie chce mi się liczyć, ile z polecanych zamarło, i kiedy na niektórych ostatnio byłem...

Dlatego w tym roku nie będzie na siłę. Kto szuka blogów, na które warto zajrzeć, może szukać przez mojego blogrolla (dla młodych stażem: zakładka "Staram się zaglądać"), lub przez tag blogday (nie, nie #hasztag). Jest tam od Sasa do Lasa, może co znajdzie. 

Na bloksowy konkurs też się nie piszę. 

Może za rok będę miał coś bardziej konkretnego...

Tagi: blogday
22:38, bartoszcze , Bez
Link Komentarze (24) »
poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Nie wiem, czy tradycja obchodzenia w ostatni dzień sierpnia Blog Day jest jeszcze aktualna, ale nastawiłem się psychicznie, że go uhonoruję. Tak bardzo, że już w trakcie roku zamiast zapisać tylko w pamięci blogi do polecenia i potem zapomnieć jakie, w tym roku odnotowywałem je zawczasu. 

Więc, drodzy blogerzy i blogoczytacze - zapraszam na wycieczkę:
1. NRD Blog - jak sama nazwa wskazuje, tematem przewodnim są Niemcy ;) ze szczególnym uwzględnieniem motoryzacji, techniki i muzealiów; perłą tego bloga jest inżynierska analiza humoreski Tuwima
2. Pozywam - wbrew tytułowi blog pewnego sędziego (a nie adwokata), głównie dla fachowców, ale nie tylko (choć na pewno nie dla pieniaczy i wszystkowiedzących)
3. Vontrompka - genialne komentarze do rzeczywistości (nawet jeżeli z jednej tylko perspektywy pisane, ale każdy komentuje ze swojej, jak wiadomo)
4. Między Rurytanią a Molwanią - niedawno dopiero odkryłem, że Ziemowit Szczerek bloga posiada, a szkoda
5. Blogroll - zgodnie z tradycją polecam wszystko co polecam na co dzień w formie linków w kolumnie po lewej (trzeba wyjść z notki na widok ogólny).

No to Happy Blog Day czy jakoś tak.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Poprzednia notka była planowana na wczoraj, ale wieczorem się źle pisała - a Blog Day się przecież z tego powodu nie opóźni, prawda?

Już ze dwa lata temu dyskutowaliśmy z zaprzyjaźnioną blogerką, że wzięcie udziału w Blog Day może być utrudnione, jeśli wszystkie blogi warte polecenia ma się na stałe w ulubionych (przez co każdy odwiedzający może po stałych linkach szybko do nich zajrzeć). To znaczy dla Niej to był problem, ja w Ulubionych mam jednak pewien wybór (takie życie, ciągle trzeba coś wybierać), zwłaszcza jeżeli wiele interesujących blogów jest linkowanych przez znajomych blogerów.

W tym roku przygotowując się do Blog Day popadłem w zakłopotanie, bo właściwie nie przychodził m ido głowy żaden blog, do którego wchodziłbym w bardziej skomplikowany sposób, niż przez link własny albo przez link u znajomych. Ostatecznie w tym roku polecam wyłącznie znajomych królika - czyli właśnie blogi będące o dwa linki ode mnie, kto chce może odgadnąć przez który blog trafiam na który.

1. Berberysłowo - w zeszłym roku Berberys też była polecana z innym swoim blogiem (tematycznym), ten ma charakter ogólno-osobisty. Choć ostatnio jakoś miała mniej czasu na blogowanie.
2. Ojca Raj - opowieść o dzieciach, która zamieniła się w dużej mierze w zapis walki z dziecięcą chorobą, walki póki co skutecznej i oby tak dalej.
3. Futbol jest okrutny - nie jestem wprawdzie fanem Tottenhamu ani ligi angielskiej, ani też nie poświęcam się zaawansowanym analizom technicznym, ale któż w Polsce tak pięknie pisze o futbolu?
4. Historia Karoliny - "Gościu, siądź przed swym laptopem i odpocznij sobie! Niezwykłą Historię opowiem tu Tobie...", czyli nieobliczalna powieść internetowa pisana na oczach czytelników i przy ich udziale (Komentarze Czytelników są brane pod uwagę przy tworzeniu kolejnych rozdziałów). Podobno Stephen King prosił już o przetłumaczenie mu, żeby mógł mechanizm wykorzystać przy swojej kolejnej powieści.
5. Zgodnie z tradycją, jako piąty polecam wszystkie blogi z Ulubionych (i wszystkie inne, które tam znajdziecie, może się powtarzać).

Uff. Idę czytać blogi. 

piątek, 30 sierpnia 2013

Co roku jest tak, że przez jakiś czas pamiętam o Blog Day (może już czas wymyślić mu polską nazwę inną iż Blog Dej?) i pieczołowicie sobie w pamięci karbuję co ciekawsze adresy, a potem pod koniec sierpnia panicznie próbuję sobie przypomnieć kogo i co ja to właściwie miałem na myśli...

Więc w tym roku* będzie wszystkiego po trochu:
- trochę podlizywania się adminowi rysującemu (za to JAK rysuje), czyli Grafica i Opcy,  
- trochę dla ciekawych świata, czyli Dział Zagraniczny,  
- trochę dla intelektualistów spragnionych rozrywki, czyli Pesymistyczna Łączka Kłapouchego,
- trochę dla spragnionych, żeby nie powiedzieć: dla tych, których suszy, czyli Wino jest kobietą,
- .... (jestem pewien, że miałem taki jeden adres bloga co nie wyglądał jak blog, ale chciałem go tu polecić tylko zapomniałem o który chodziło** więc niejako zastępczo...) trochę dla miłośników lekko skrzywionego humoru, czyli Aszdziennik

Oczywiście szukającym ciekawych blogów poleca się też wszystko to co na blogrollu (a potem i to, do czego linkują blogi z blogrolla, tą metodą polecam całą masę zaprzyjaźnionych blogów).

 Miłego blogoczytania na rok cały.

*to co że to dopiero jutro
**przypomniałem sobie, link w komentarzu 

Tagi: blogday
14:36, bartoszcze , Bez
Link Komentarze (5) »
piątek, 31 sierpnia 2012

I jak zwykle, co roku (taka nowa świecka tradycja) niewiele brakowało, żebym zapomniał o Dniu Blogera czy też może od Dniu Blogowania czy tez może o Dniu Bloga (to raczej bym w urodziny obchodził), czyli całkiem swojsko o Blog Day. 

Na szczęście w tym roku jestem przygotowany - będzie do bólu i znudzenia monotematycznie, albowiem w tym roku polecać się będzie:
1. F1talks czyli o Formule1 w nieco innej formule - krótkie opowiastki, nieraz mocno techniczne, faszerowane solidnie zdjęciami, do tego dla chętnych podgląd Twittera na bieżąco,
2. James Allen on F1 czyli czołowy brytyjski komentator Formuły1,
3. Joe Saward czyli stary brytyjski dziennikarz zajmujący się Formułą1 od wielu, wielu lat (nazywany ostatnio złośliwie Caterham Joe z racji swej admiracji dla zespołu znanego obecnie jako Caterham F1, niegdyś jako Lotus Team, ogólnie poczuwający się do bycia kontynuatorem i troskliwym opiekunem niegdysiejszego zespołu Lotus),
4. Sokolim Okiem, czyli o Formule1 pisze Mikołaj Sokół, najlepszy polski były komentator F1, bliski przyjaciel Roberta Kubicy i kopalnia wiedzy o tym, co w Formule1 przez wiele lat się działo,
5. byłoby przesadą,  żebym wstawiał tu piąty blog poświęcony F1, więc tradycyjnie życząc przyjemności w czytaniu wszystkich blogów na blogrollu podpowiem, że jeden blog tam również...

I tak oto minął kolejny Blog Day, w tym roku będący zarazem pierwszym dniem pierwszego weekendu wyścigowego po letniej przerwie:) 

Tagi: blogday F1
17:53, bartoszcze , Bez
Link Komentarze (11) »
środa, 31 sierpnia 2011

Przyznam szczerze, że znowu o tym dniu właściwie zapomniałem (przed chwilą gdzieś mi na forum mignęło). I przyznam równie szczerze, że byłem już przekonany, że nie będę go "świętował" - blogi, które mógłbym polecić, zasadniczo są na blogrollu, albo już polecałem, i za Chiny nie pamiętałem jakie jeszcze mógłbym polecić, kiedy zaczynałem pisać tę notkę.

I już miałem napisać, że rezygnuję z prowizorki, gdy otworzyły się czeluście Fejsbuka i różne blogi wylazły na powierzchnię:)
1. Taki postmodernistyczny literacki spinoff do Harry Pottera. Trafiłem przypadkiem, przeczytałem jeden rozdział, zrobiłem brwiami WTF i zlinkowałem na FB. Nina Black i Severus Snape, łaaa (być może wiecie o kogo chodzi nawet, ja tylko częściowo).
2. Blog dla szyderców z Apple. Można nie przepadać za stylem Ogrodnika Januarego, a można się dobrze bawić, czasem pod notkami dyskusje techniczne, że normalnie nic nie rozumiem. Applefobia.
3. Drugi blog do podśmiechujek z Apple. Tym razem anglojęzyczny i pisany z miłości. Aż można pokochać Apple, że tak ładnie się można z nich śmiać. Scoopertino.
4. A ten blog pewnie wkrótce zacznie zamierać, ale to ostatnio moja codzienna lektura. Al-Jazeera i jej blog poświęcony libijskiej rewolucji, na żywo. 
5. I na deser odrobina pięknych słówek w zaskakujących konfiguracjach. Pocztówki z Paranoi.

Mało? To zaczekajcie do przyszłego roku.

 

wtorek, 31 sierpnia 2010

Tak mi jakoś chodziło po głowie, że to w tej okolicy, zaguglałem, i stało się: to dzisiaj Blog Day. Polecajmy więc, a nuże (kolejność przypadkowa).

1. Blog mojego podwójnie byłego prawie-jak szefa (podwójnie, bo najpierw ja przestałem podwładnić, a potem on przestał szefować; prawie, bo to była tyko podległość w obrębie funkcji społecznej na portalu), czyli Ad Absurdum. Mniej pisze, bo szczęśliwie zajęty:)

2. Polite dissent, czyli blog (serwis prawie) o popkulturze i medycynie. Krzyżówka popkultury i medycyny? Tak, House (właściwie nic tam innego nie czytam poza krytyczną analizą poszczególnych odcinków z punktu widzenia medyka).

3. Podróż na Południe, czyli o Ameryce Łacińskiej słów niemało. Jak zaglądam, to na tradycyjną wersję blogową, choć to też wypączkowało serwisem poważniejszym.

4. Z tym facetem się zwykle nie zgadzam, ale zawsze dobrze jest poszerzać perspektywę.

5. No i tradycyjnie poleca się całą aktualną zawartość blogrolla.

Disclaimer jak w zeszłym roku (po odejściu od Zapisków reklamacji nie uwzględnia się).

Tagi: blogday
21:06, bartoszcze , Bez
Link Dodaj komentarz »