Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: krokusy

środa, 31 marca 2010

W mądrych książkach o zwyczajach zwierząt piszą, że żółw czerwonolicy porę zimową zasadniczo spędza na zimowaniu - włazi w chłodny kąt i hibernuje się. Kiepski ze mnie hodowca, bo ani razu żółwiowi nie stworzyłemk u temu warunków - ale też na dwór ani do piwnicy bym nie wypędził, a nie mam dostępnego pomieszczenia, w któym by było zarazem i w odpowiednio chłodno, i jasno (ten drugi warunek eliminuje garaż). Żyje więc sobie żółw niezimująco, przez lata w ogóle mu to nie przeszkadzało. Tego roku zachowywał się jednak trochę inaczej, bo o ile zwykle spędzał sporo czasu na podłodze i zaszywał się w kątach (najlepiej ciepłych) na cały dzień czy całą noc, o tyle tym razem wypuszczony w te pędy wracał do akwarium. (Ktoś mógłby pomyśleć, że to zimowanie, ale to się zaczęło już w lecie:)).

Aż tu nagle parę dni temu żółw zaczyna się silniej jak zwykle trzaskać w akwarium. Jako że nie wiadomo było, o co mu chodzi, to dla świętego spokoju się go na chwilę wypuściło. Zrobił wielką rundę i zaczął się wspinać sugestywnie do drzwi do ogródka. Zdębieliśmy, bo na dworze było jednak tylko plus paręnaście, ale "klient nasz pan", mówimy, najwyżej poczuje temperaturę w drzwiach i zaraz wróci. A żółw jako ten mors myk! i robi rundę po ogródku. Nawet dowody zgromadziliśmy:)

żółw czerwonolicy odwiedza krokusy

Bardzo efektownie wyglądał przy krokusach:) Wiosna na całego!

poniedziałek, 22 marca 2010

W sobotę pisałem, że w ogródku widzę już zielone łodyżki krokusów, czekam na kolor kwiatków. A w niedzielę bum! i kwiatki już były, łącznie ze sześć, w dwóch kolorach. Małe i na zdjęciu słabo wychodzi, więc wrzucam zeszłoroczne pierwsze, o osiem dni wcześniejsze:

pierwsze krokusy AD 2009

W tym roku śnieg nie doczekał:)

13:21, bartoszcze , Bez
Link Komentarze (2) »