Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: światła

piątek, 09 grudnia 2011

Dzwonię dziś popołudniem/wieczorem (o tej porze roku trudno powiedzieć, kiedy jedno się kończy a drugie zaczyna) do znajomego w nieszczególnie ważnej sprawie. Odebrał komórkę tylko po to, by zapytać, czy to coś ważnego. Był bowiem "w pracy", a konkretnie na spotkaniu "wigilijnym" u jednego ze swoich pracodawców. 

Wcześnie zaczynają w tym roku. Rozumiem ozdoby na ulicach, bo uprzyjemniają smutny ciemny czas, przyzwyczaiłem się do listopadowych świątecznych dekoracji w sklepach, widzę, że i rozwieszanie lampek w prywatnych domach i ogrodach też już się zaczęło.  Ale spotkania przy opłatku i karpiku na dwa tygodnie przed Świętami... (i to w budżetówce, a nie w megakorpo).

W każdym razie, ja jeszcze z pierwszymi życzeniami zaczekam.

środa, 23 grudnia 2009

Wyglądam sobie przez okno i patrzę, jak sąsiad dziś wieczorem pracowicie udekorował dom kolorowymi, migającymi światełkami. Nie żeby wcześniej miał ciemno i głucho - po prostu dołożył ze dwa kolejne sznury lampek. I tak z roku na rok, prawie każdy w ogródku, na balkonie czy fasadzie coś dokłada, żeby było bardziej kolorowo, bardziej migająco, bardziej rzucająco się w oczy (można by złośliwie napisać, że ma być bardziej, niż u somsiada). Tego akurat raczej i tak nie przebiją:) Z roku na rok też coraz wcześniej ludzie zaczynają - taki "zwyczajowy" termin to podobno dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem, ale pierwsze światełka tego roku widziałem co najmniej tydzień wcześniej.

Nachodzi mnie przy tym nieodmienna myśl, że na takie właśnie zastosowania, energia elektryczna powinna być znacznie droższa (zeszłej zimy omal-omal popełniłem o tym notkę). Może tej zimy uda mi się ten aspekt ekonomiczno-ekologiczny lepiej rozwinąc, choć wigilia Wigilii to nienajlepszy na to czas.

Ale przyznam szczerze, per saldo po zmroku wygląda to wszystko całkiem przyjaźnie. Pójdę któregoś wieczora na spacer z dzieckiem, niech popatrzy (teraz wieczory będą ciut cieplejsze, niż tydzień temu). Spojrzymy też na nasze światełka:) (trzy sznury, dwa migające na smreku, jeden kolorowy na balkonie - nowy..)

Wesołych Świąt, po raz drugi.