Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: hotel

piątek, 16 kwietnia 2010

Czytam na portalu, że pewien hotel w Danii zamierza prosić swoich klientów, aby nocując w hotelu, w czynie społecznym siadali na rowerki-generatorki i pedałowali, produkując prąd. Czyn ma być prawie społeczny, bo każdy zasłużony dawca energii, który wypedałuje 100 watów, ma otrzymać posiłek wart ok. 100 zł (słusznie, w końcu pracownik wykonujący ciężką fizyczną pracę otrzymuje posiłek regeneracyjny - np. taki górnik dołowy o wartości 12 zł dziennie).

Tak się zastanawiam: rowerków ma być słownie dwa (2), ale gdyby nawet wstawić je wszystkim gościom do pokoi, to przy pełnym obłożeniu daje - powiedzmy - 700 pedałujących osób. Przyjmijmy (za tekstem), że średnio każdy wytworzy 100 watów, pedałując godzinę. Zatem wszyscy goście razem wytworzą w ciągu tej godziny 70 tysięcy watów, czyli 70 kW. Ciekawe czy wystarczy na utrzymanie oświetlenia całego tego hotelu.

Nie mogę też nie dokonać małego oszacowania cenowego. Jeżeli 1W kosztuje 1 zł, to 1 kilowatogodzina* będzie warta tysiąca złotych. Cena wprost szokująca, nawet jak na Danię. Ale to luksusowy hotel, to goście mają to wliczone w cenę.

*Wszyscy ci, którym odrobina fizyki w głowie nie pozwala zrozumieć tego tekstu, mają rację: wyliczenia są bzdurne. Shit in, shit out. Prawidłowo zrozumiany tekst agencyjny prowadziłby do wersji, w której posiłek (o wartości 44 USD, choć inne źródło podaje 36 USD) przysługuje za wytworzenie 10 watogodzin, czyli 0,01 kWh. Co daje jeszcze bardziej szokującą cenę liczoną w tysiącach USD za w kWh. Skąd autor tekstu wziął podane szczegóły, wolę nie wiedzieć.

 

Tagi: bzdury hotel
20:41, bartoszcze , Eko
Link Dodaj komentarz »