Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: bażant

poniedziałek, 05 kwietnia 2010

Z podobnym pytaniem w odniesieniu do kury zetknął się pewnie każdy, i każdy na nowo może wymyślać kolejną odpowiedź. W przypadku bażanta, odpowiedź jest dużo prostsza i jednoznaczna: ponieważ wybudowano mu ulicę tam, gdzie zwykł był chadzać. Przynajmniej jeżeli idzie o bażanta (jednego z wielu), którego spotykam w okolicy (niejednego mijałem na ulicy, także samochodem).

Lubię tych swoich sąsiadów. Nie są wielkimi lotnikami (mam wrażenie, że raczej podfruwają, niż latają, i tylko wtedy gdy im to potrzebne). Potrafią długo siedzieć w ukryciu i czekać na to, czy intruz przejdzie, ale kiedy już nie czują się bezpiecznie i znienacka zerwą się w powietrze, to naprawdę można się wystraszyć - bo to jednak spore ptaki; nieoczekiwany furgot o kilka metrów od człowieka, widok wielkiego przedmiotu lecącego koło głowy i ewentualnie na dokładkę ten niepowtarzalny skrzek, to robi wrażenie.

A do tego te ich kolory. W pełni barw mogłyby zawstydzić niejednego pawia. Nie mam niestety żadnego zdjęcia zrobionego po sąsiedzku (a nie chcę do tej notki wrzucać żadnego anonima); mam tylko w domu całkiem pokaźną kolekcję piór pogubionych tu i ówdzie, prezentujących szeroką paletę brązów, czerni i szarości, poukładanych w rozmaite plamki, cętki, paski i inne wzorki. Cieszę się za każdym razem, kiedy widzę tych swoich wciąż jeszcze sąsiadów na łące, polu czy w lasku (ostatnio dziś rano), bo nowi ludzcy sąsiedzi rok za rokiem zajmują coraz to nowe miejsca do gniazdowania czy popasania, budując zupełnie zwyczajne i nieefektowne domy.

 

Tagi: bażant
14:36, bartoszcze , Eko
Link Dodaj komentarz »