Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: transfer

sobota, 23 listopada 2013

Ten sezon jest pełen zagadek. Nie tyle może związanych z rywalizacją sportową (gdzie główną zagadką jest "jak oni - Vettel i Red Bull - to robią?!?"), ile z wszelkiego rodzaju transferami: transferem na fotel nr 2 do Red Bulla (Raikkonen w końcu tam nie trafił), transferem na fotel do Ferrari (Ferrari podziękowało jednak Hulkenbergowi i nie przedłużyło umowy z Massą), transferami na fotele w prawie wszystkich zespołach (chyba tylko posiadacz wehikułu czasu był w stanie trzy miesiące temu prawidłowo podać te decyzje obsadowe, które na razie zostały ogłoszone). Do tego transfery na wszystkich innych szczeblach (projektanci, szefowie zespołów, sponsorzy...)

Największą zagadką w tym momencie są oczywiście transfery do Lotusa. Transfery przede wszystkim finansowe - pięć miesięcy temu ogłoszono, że w zespole pojawi się nowy inwestor, który obejmie 35% udziałów (docelowo być może przejmie nawet pakiet większościowy) za dziesiątki milionów euro. No i cały problem polega na tym, że pieniądze inwestora są od miesięcy w nieustającym transferze, podobno - jak twierdzi formalny reprezentant inwestora - trudnością jest sprostanie wymogom dotyczącym międzynarodowych transferów bankowych, mówiąc bardziej przyziemnie: wymogów związanych z badaniem, czy pieniądze nie są "prane", nie pochodzą od lub dla terrorystów. Patrząc na to, że inwestorzy pochodzą ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz (podobno) z Brunei, twarzą projektu jest Amerykanin pakistańskiego pochodzenia z dość bogatą (w niejasne wydarzenia) przeszłością, a pieniądze miały trafić do Lotusa przez luksemburską spółkę holdingową, wersja ta brzmi po trosze prawdopodobnie, choć czas trwania operacji wiarygodności temu zdecydowanie nie przydaje. Co gorsza, kierujący projektem Mansoor Ijaz ostatnio chętnie się wypowiada dla mediów, w sposób dokładnie taki, jak kazałby mu się wypowiadać pisarz/scenarzysta obsadzający go w roli oszusta. Nie ukrywam, że czytając wypowiedzi Ijaza mam wrażenie, jakie ostatni raz miałem jakieś dziesięć lat temu, kiedy polska spółka miała podpisać umowę z inwestorem z Bliskiego Wschodu - i nawet ją w mojej obecności podpisała. Miliony od inwestora ostatecznie nie przyszły (za to dziwnym zbiegiem okoliczności wyciągnął od spółki parę dolarów na opłaty związane z transferami), cóż, od podpisania umowy inwestor mnie unikał w spółce...

Powstaje oczywiste pytanie: czy w Lotusie są tak zaślepieni wizją oczekiwanych milionów (dla których chyba nie mają dobrej alternatywy), czy może wiedzą coś więcej niż może doczytać przeciętny internauta (bo "internetowi śledczy" bazujący na Google są w większości całkowicie pewni, że Quantum Investments to jedna wielka lipa, odmiennie niż bardziej profesjonalni dziennikarze)? Jest faktem, że ludzie potrafią postępować głupio i wbrew wyraźnym sygnałom, ale też uważniejszy czytelnik zobaczy także, że za Quantum stoją też osoby o całkiem nieposzlakowanej reputacji, a zespół nie zaprzecza, że posiada pełną informację o stanie transferów (jak twierdzi Ijaz). Na dodatek ludzie z Lotusa (zwłaszcza właściciele) potrafią się sprawnie poruszać wśród bogatych inwestorów wschodnich (nie wyłączając sponsorującego od niedawna  zespół właściciela najwyższego wieżowca świata) i doprawdy mało wiarygodne wydaje się, żeby szejkowie nie orientowali się który z ich kolegów szejków jest niewiarygodny (zwłaszcza na tyle, żeby było wstyd umieścić nazwę swojej firmy koło jego nazwiska). 

Jak się sprawy transferowe zakończą - zobaczymy, na razie od transferu pieniędzy do Lotusa (oraz od wytrzymałości nerwowej zainteresowanych) w dużej mierze zależą pozostałe transfery przed nadchodzącym sezonem. 

11:45, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 czerwca 2010

Po zakończonym sezonie ligowo-pucharowym, nasilają się spekulacje o możliwych transferach. Podobno Fernando Torres miałby przejść z Liverpoolu do Barcelony, ta jednak musiałaby się najpierw pozbyć Zlatana. Szweda chętnie podobno przygarnęłaby Chelsea, która być może rozstanie się z Drogbą, jeżeli Mourinho przeforsuje jego transfer do Realu. No i zostaje tylko pytanie - kogo Real mógłby i chciałby oddać do Liverpoolu, żeby kółeczko się zamknęło? Przy czym The Reds właśnie rozstali się z Benitezem, i na razie nie wiadomo, kto teraz będzie decydował o transferach i kogo będzie w nich poszukiwał, zwłaszcza że Hicks i Gillett najchętniej wzięliby żywą gotówkę w dużej ilości. Się dzieje, a na koniec wyjdzie i tak zupełnie inaczej:)

13:22, bartoszcze , Sport
Link Dodaj komentarz »