Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: prezydent

środa, 18 listopada 2015

W poprzedniej notce przytaczaliśmy cytat ze strony Pana Prezydenta odnośnie prawa łaski. Ponieważ Panu Prezydentowi coś niedobrego się w nocy stało ze stroną internetową, i cytowany tekst zniknął, Zapiski... udostępniają kopię tego tekstu, gdyby Pan Prezydent potrzebował. Przynajmniej tego fragmentu, bo całość się nie zmieściła na jednym screenie, a pdf-ów zamieszczać nie lubią.

Pan Prezydent Duda łaska przestępca Mariusz Kamiński 

Za pomoc dziękujemy Google Cache.

wtorek, 17 listopada 2015

Dziś (17 listopada) dowiedzieliśmy się, że Pan Prezydent Duda wczoraj (16 listopada) zastosował prawo łaski w stosunku do przestępcy Mariusza Kamińskiego i trzech innych przestępców. Przestępca Mariusz Kamiński był już skazany na trzy lata więzienia bez zawieszenia, ale z uwagi na warunki osobiste nie będzie musiał odbywać kary. Co więcej, nawet nie będzie konieczne absorbowanie sądu odwoławczego rozpatrywaniem apelacji wniesionej przez przestępcę Mariusza Kamińskiego i przestępców wspólnie z nim skazanych, co powinno się niewątpliwie przyczynić do przyspieszenia postępowań sądowych.

Jak Pan Prezydent pisze na swojej oficjalnej stronie (tak, to trochę skrót myślowy, zapewne Pan Prezydent nie pisał tego osobiście), "Akt łaski nie zmienia wyroku sądu i nie podważa winy skazanego". Akt łaski jedynie zwalnia skazanego przestępcę od odbycia kary. Duda locuta, causa finita, wina przestępcy Mariusza Kamińskiego stała się bezsporna.

Wydaje się, że nieprzypadkowo Pan Prezydent ułaskawiał przestępcę Mariusza Kamińskiego właśnie 16 listopada, skoro tego samego dnia zdecydował się go powołać na stanowisko ministra. Byłoby dziwne, gdyby nominację wręczył mu przed ułaskawieniem, prawda?

PS. Osoby, które chciałyby się szerzej zapoznać z Prezydenckim stanowiskiem na temat procedury ułaskawienia, uprzejmie przepraszamy, ale z przyczyn nam zupełnie nieznanych w nocy z 17 na 18 listopada treść linkowanej w notce strony została zmieniona. Co najwyżej możemy udostępnić kopię pierwotnej treści strony, z której pochodzi wykorzystany w notce cytat.

PS 2. Chyba pomogliśmy Panu Prezydentowi, bo odnalazł ten zagubiony tekst. Coś tam do niego dopisał, ale nie ma powodu mieć o to pretensji, cytat pozostał niezmieniony.

PS 3. Chcieliśmy jeszcze podkreślić, że Pan Prezydent jest konsekwentny w swoich poglądach, bo pogląd cytowany w notce Pan Prezydent wyrażał także kiedy jeszcze nie był prezydentem, a co najwyżej podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta. Wypowiedź Pana Prezydenta z roku 2011:
Ułaskawia się osoby uznane przez sądy za winne. Ułaskawienie nie jest uniewinnieniem

 

piątek, 14 maja 2010

Zastanawiam się nad tym właściwie już od 10 kwietnia. Otóż w świetle Konstytucji, nie ma żadnych wariantów w procedurze wyboru lub zmiany Marszałka Sejmu, niezależnie od tego czy przejął on pełnienie obowiązków Prezydenta, czy nie. Nic zatem - z formalnego punktu widzenia -nie stoi na przeszkodzie, aby Sejm w drodze wewnętrznego głosowania, wybrał osobę, która będzie pełnić, choćby czasowo, funkcję głowy Państwa. Oczywiście byłoby niesamowicie trudne do przeprowadzenia pod względem politycznym, właśnie z uwagi na konieczność przyjęcia tych dodatkowych zadań związanych z pełnieniem obowiązków prezydenckich.

Zastanawiam się nad tym, bo marszałek Komorowski jest w szczególnej sytuacji łączenia trzech funkcji naraz: jest więc marszałkiem tak jak był, pełni obowiązki Prezydenta i jednocześnie jest kandydatem na urząd Prezydenta. Nie twierdzę, że sobie nie poradzi, ale już widzę, że rozpoczyna kampanijne podróże, co jednak pogarsza jego zdolność do wykonywania pozostałych funkcji (zresztą na czas kampanii miał brać urlop w Sejmie).

Nie wiem, czy marszałek Komorowski w ogóle rozważał złożenie stanowiska marszałka (zwłaszcza że po ewentualnej porażce wyborczej nikt by mu go nie oddał). Ale nie umiem się oprzeć myśli, że byłoby to na miejscu - tyle że nie potrafię sobie wyobrazić tych wyborów, które po takiej rezygnacji nastąpić by musiały (chociaż nie wiem, czy czasowo funkcji interrexa nie przejmowałby wtedy marszałek Senatu).